reklama

Kwietniowe mamy 2016

Ja dzisiaj na obiad wcisnelam 3 krokiety ;-) moj rekord w tamtym tygodniu to 8 nalesnikow z dzemem :-D nie ma sie co dziwić ze mam 10 kg na plusie haha.
Bylismy dzisiaj z moim "konkubentem" w komisie zobaczyć wozek i znowu zdania sa podzielone co do materacyka. Babeczka powiedziala ze kupic nowy trzeba ale robalami sie nie przejmowac bo w kazdym materacu ich przeciez nie ma. Ona dwie corki na tych matacykach gryka-kokos wychowala i zadnych robali nie bylo.poza tym to co napisane w necie dzielic przez 2 bo inaczej mozna zwariowac.
Co do wakacji mamy plan w sierpniu skoczyc na tydzien na mazury.Tym razem kwatery bo co roku bierzemy nasza Haline czyli przyczepe campingowa i gdzie nas wywiezie tam spedzamy wakacje. W tym roku wszystko sie zmieni :-) koniec beztroskiego zycia ;-)
 
reklama
My zaraz na zakupy do auchan jedziemy. Chce wykorzystac ze weekend i mam meza to nie bede musiala targac. Juz mu taka liste zrobilam...soki wody rozne sloiki...to sie biedak natacha. Pozniej do tesciow na obiadek bo brat z dziewczyna ma tez byc takze posiedzimy ze 2-3 godz objem sie znow jak mops i tyle mojego dzis:D
Mam zamiar stanac do tej kasy z pierwszenstwem...maz juz sie smieje ze predzej mu kaktus wyrosnie niz mnie przepuszcza..jeszcze zobaczymy ;)

Kitki daj potem znać jak poszło z masą pierwszeństwa w Auchanie. Bo ja ostatnio do niej stałam tak długo ze mi prawie kręgosłup pękł :( a nie mogłam się przemóc żeby domagać się tego co mi się należy i przyznam że zła na siebie byłam okropnie
 
Kitki, ja tak jak bluelovi polecam sode oczyszczona , tylko ze ja ja pije z woda ,czubek lyzeczki na pol szklanki wody. Soda ogolnie jest bardzo zdrowa, ja z moim "konkubentem" ;) bardzo czesto stosujemy.
My z kolei jestesmy pokloceni od wczoraj rana I sie nie odzywamy.
W sylwestra bylismy w domu a sasiedzi zza sciany( mamy Dom blizniak, wiec jedna sciana) tak dali czadu do 5 tej ze mala nie spala od 12 do piate, a ja z nia. Nawet dzwonilam do nich o 2:30, ze mala nie spi, sciszyli na 15 min I dalej tance krzyki przytupy.
Rano ( po dziesiatej) cos we mnie peklo I wlaczylam muzyke, wzielam deske kuchenna i im powalilam w sciane.... Konkretnie.....( moze nie powinnam sie znizac do ich poziomu ale wiecie te hormony!)
Jak ten moj konkubent sie na mnie wydarł , tak ze chyba w calym sasiedztwie bylo slychac.
Jestem nim taka zawiedziona po pierwsze I najwazniejsze ze jestem w ciazy I w dodatku zagrozonej, w dodatku to nie jemu cos zrobilam zeby tak sie na mnie wydrzec, a po trzecie to dobitnie poparl te świnie za sciana. Szkoda gadac. Jak z Dzidzia bedzie wszystko w porzadku I sie wkurze to polece z mama do Polski, bo I tak miala wylatywac niedlugo. Nie widze zadnego wytlumaczenia zeby mnie tak potraktowac, nawet jakbym w ciazy nie byla.
 
Tusia nie przejmuj się zachowaniem konkubenta. Nie można wszystkiego tak przeżywać i brać do siebie. Czasami trzeba komuś ustąpić i żyć dalej. Fakt, że to on powinien Tobie ustąpić i być z Tobą, ale nie zawsze jest tak jak by się chciało, jak być powinno. Jak ja bym w ten sposób podchodziła do życia, tzn. gniewała się na mojego męża za podobne sytuacje (że nie stanął za mną), to już dawno nie bylibyśmy małżeństwem. Podstawą udanego związku jest ustępowanie sobie nawzajem. Miłość przezwycięża wszystko :blink:
Także głowa do góry Tusia i wyluzuj trochę. Zafunduj sobie jakiś relaks :blink:
 
Fenika - takich tlumow w auchan dawno nie widzialam. Polowa kas nieczynna a kolejki straszne. Stanelam do tej ciazowej. Tylko jedna taka byla czynna. Przede mna dwie osoby mialyntowar juz wylozony i niemcy stali. Za mna stanela tez dziewczyna z jeszcze wiekszym brzuszkiem a jej maz powiedzial do tych niemcow ze to kasa z pierwszenstwem w ciazy ale udawali ze nie rozumieja i glupa palili. Moj maz mowi ze szkoda nerwow na takich. Babka w kasie stwierdzila ze ona nie patrzy kto staje i ze trzeba prosic ludzi by przepuscili :oops: no prosze was to jaka tk kasa uprzywilejowana skoro prosic sie musze. Zaczelismy wykladac towar a nagle podszedl jakis facet z laska. Machneli karta ciazy i ze teraz oni bo maja tylko kilka rzeczy a jego zona w ciazy:rolleyes: dodam ze laska plaska nic jeszcze nie widac byla bez kurtki no ale karte ciazg miala. Normalnir sie zasmialam i zapytalam ze fajnie ze gratuluje i czy mysli ze ja to sie tak najadlam i mnie wywalilo z obrzarstwa czy co. I ze pani za mna jak widac to tez w ciazy wiec jak chce to ok ale za nami. Walnal karpia i poszedl machac karta ciazy tam dalej w kolejce za ta para co za nami byla:D
Ale widzicie niektorzy to sie nie cyrtola. Poczatek ciazy ale co tam nalezy sie to sie pcham :confused: takze my z ta dziewczyna z duzym brzuszkiem co za mna stala to niemrawe przy nim bylysmy:D
 
Co do kolejek po tym jak ostatnio potraktowala mnie kobieta!!!! wlasnie w auchan mowiac ze mnie nie przepusci( a mialam 2 produkty ona z mezem pół wozka ) i stanelam w kolejce dla kobiet w ciazy i niepelnosprawnych przestalam sie przejmowac i korzystam z przywilejów!babsko stwierdzilo ze ciaza to nie choroba i moge stac. No coz...uswiadomilam ja ze ja urodze ale bycie wrednym paskudnym babskiem zostaje do konca zycia i z tego sie juz nie wyleczy.nie potrafie zrozumiec jak kobieta moze tak druga traktowac!
 
Majka ja też jakiś czas temu usłyszałam od kobiety tekst "ciąża to nie choroba" gdy mężczyzna przepuszczał mnie w kolejce do kasy. Przeważnie to kobiety są takie wredne. Facetowi jak się zwróci uwagę to zrobi buraka i ustępuje, a kobiety są zawistne. Ja zawsze ustępowałam miejsce i kolejkę ciężarnej, bo mam szacunek do takich osób.
 
W auchan takie kolejki bo jakies tam produkty po 1 zł byly... Ale ludzie to są okropni, serio. Współczuję Wam nerwów i przez sąsiadów i przez najbliższych i przez obcych ludzi.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry