reklama

Kwietniowe mamy 2017

witajcie:)
wszystko wskazuje na to, że mogę do Was dołączyć... wg mądrego pana google termin mam na 16 kwietnia.
Póki co zrobiłam 2 testy domowe - pozytywne, choć blade i dwie bety - jedna 47,48 i druga po niespełna 72 godzinach 216,5.
Dziś byłam u gina, bo moja ciąża może nie być łatwa (sporo lat na karku mam już) ale zamierzam zrobić wszystko, żeby była przyjemna :)
 
reklama
aha i jeszcze dodam, że pewnie będę seniorką naszego forum, bo mam już 18 letnią córkę i 9,5 letniego syna...
ale tak bardzo chcieliśmy jeszcze raz móc cieszyć się maleństwem....
 
Moniczek77 to gratulacje za dwie kreseczki i za odwagę i chęci na jeszcze jedno maleństwo. Podobno takie dzieciątko odmładza. Miałaś już USG, który to tydzień?
Dziewczyny czy którąś z Was boli kręgosłup?
Miłej reszty dnia kwietniówki :-)
 
wg obliczeń 5t5d, usg nie miałam - wizyta 24 sierpnia... to taki trochę skok na głowę do pustego (no, może półpustego) basenu. Długo rozmawialiśmy o kolejnym dziecku (uczciwie to chyba mąż bardziej cisnął) i wreszcie postanowiliśmy przestać się zabezpieczać (w kwietniu tego roku) i bez ciśnienia poczekać, co los nam da. Ustawiłam sobie granicę - koniec roku kalendarzowego - gdyby do tego czasu nic się nie wydarzyło to wróciłabym do antykoncepcji. A tu niespodzianka.
Oprócz piersi i lekkiego ucisku w podbrzuszu nic mnie nie boli. Tyle tylko, że rano zupełnie nie mam apetytu - pierwszy posiłek dopiero między 13 a 14 wchodzi
 
Kingusia91 - myślę cały czas kto tam we mnie siedzi. Mąż marzył o córce, wybrał już nawet imię, ale mi się wydaje, że to klon swojego ojca. Powiem Ci szczerze, że kompletnie nie mam pomysłu jak dać chłopcu na imię.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry