reklama

Kwietniowe mamy 2019

reklama
Hej dziewczyny. Czytam Was a raczej nadrabiam to co piszecie. Teraz mało korzystam z internetu. Musiałam się odciać. Ciągłe myślenie i szukanie odpowiedzi w internecie zaraz mnie w depresje wprowadzą. W ogóle ani nie ma jak wyjść na dwór, bo niestety u nas jakość powietrza się znacznie pogorszyła.

Moja siostra kiedyś przeczytała, że przez cc nie jest prawdziwą matką. Gdzieś na internecie widniały takie wpisy. I nie powiem, wzięła to do siebie. Ale uświadomiłam jej, że to przecież nie jest jakiś wyznacznik, a ona musiała ją mieć..gdyby nie to córka mogła się nie urodzić. Także mnie osobiscie nie ruszają takie sformułowania. Niektórzy ludzie to kanalie i zdążyłam się do tego przyzwyczaić, ale też obojętnie nie przejdę obok tego.

A chciałam Was jeszcze zapytać. Bo jak byłam na tych połówkowych to pytałam o zmierzenie szyjki. A lekarz mi powiedział, że to się wykonuje u lekarza prowadzacego. To badanie nie obejmuje sprawdzenia szyjki. Ale widze, że Wy wszystkie miałyście. Więc jak to jest?
 
Dzisiaj w nocy blisko mojego domu rodzinnego w Stuposianach bylo ponad -20. Zaczyna sie zimnica. Trzeba bedzie uwazac, zeby nie wywinac orla na lodzie. A pies ubrany w nowa kurtke juz jest jak widac zachwycony ;DZobacz załącznik 921178
U nas rano -16 było.

Też jestem za kp chociaż było ciężko i cierpialam to nie żałuję. Dałam radę. Wiem że dla syna to najlepsze rozwiązanie. Teraz też zacisne zęby i będę karmiła. U nas najpierw syn nie umiał ciągnąć cyca, potem piłam herbatki na laktacje bo miałam mało pokarmu, potem miałam za dużo i zastoje w piersiach, sutki mnie bolały do łez. Przeżyłam i przeżyję każde następne kp.
 
A chciałam Was jeszcze zapytać. Bo jak byłam na tych połówkowych to pytałam o zmierzenie szyjki. A lekarz mi powiedział, że to się wykonuje u lekarza prowadzacego. To badanie nie obejmuje sprawdzenia szyjki. Ale widze, że Wy wszystkie miałyście. Więc jak to jest?
Z tego co wiem to jest to jeden z elementów usg połówkowego. Tak mi powiedziała moja gin i tak samo lekarz który mi robił usg. Moja gin zawsze na wizycie sprawdza szyjkę „ręcznie” ale na połówkowym miałam dodatkowo badanie dopochwowym usg.
 
Hej dziewczyny. Czytam Was a raczej nadrabiam to co piszecie. Teraz mało korzystam z internetu. Musiałam się odciać. Ciągłe myślenie i szukanie odpowiedzi w internecie zaraz mnie w depresje wprowadzą. W ogóle ani nie ma jak wyjść na dwór, bo niestety u nas jakość powietrza się znacznie pogorszyła.

Moja siostra kiedyś przeczytała, że przez cc nie jest prawdziwą matką. Gdzieś na internecie widniały takie wpisy. I nie powiem, wzięła to do siebie. Ale uświadomiłam jej, że to przecież nie jest jakiś wyznacznik, a ona musiała ją mieć..gdyby nie to córka mogła się nie urodzić. Także mnie osobiscie nie ruszają takie sformułowania. Niektórzy ludzie to kanalie i zdążyłam się do tego przyzwyczaić, ale też obojętnie nie przejdę obok tego.

A chciałam Was jeszcze zapytać. Bo jak byłam na tych połówkowych to pytałam o zmierzenie szyjki. A lekarz mi powiedział, że to się wykonuje u lekarza prowadzacego. To badanie nie obejmuje sprawdzenia szyjki. Ale widze, że Wy wszystkie miałyście. Więc jak to jest?

U mnie badanie dopochwowe nie wchodziło w gre, tylko przez brzuch.lekarz stwierdzila, ze szyjke to u prowadzacego, bo na to sie sklada wiecej czynnikow niz tylko dlugosc. Zmierzyla mi ja, bo poprosilam.
 
Ja dzisiaj jadę na nieplanowana wizytę u mojego gin. W nocy miałam mocno twardy brzuch i rano tez mi się stawiał w stożek. Nie bolało ale mocno nieprzyjemne uczucie ściągania mięśni. Do tego miałam dużo wodnistej wydzieliny. Ale ja mam pessar wiec nie potrafię odróżnić czy coś się dzieje czy to śluz. Kazał mi przyjechać. Na razie nie wiem o której, o 14 mam zadzwonić i się umówimy na godzinę. Trzymajcie kciuki żeby wszystko było dobrze a wizyta była tylko dodatkową...
 
Hej dziewczyny. Czytam Was a raczej nadrabiam to co piszecie. Teraz mało korzystam z internetu. Musiałam się odciać. Ciągłe myślenie i szukanie odpowiedzi w internecie zaraz mnie w depresje wprowadzą. W ogóle ani nie ma jak wyjść na dwór, bo niestety u nas jakość powietrza się znacznie pogorszyła.

Moja siostra kiedyś przeczytała, że przez cc nie jest prawdziwą matką. Gdzieś na internecie widniały takie wpisy. I nie powiem, wzięła to do siebie. Ale uświadomiłam jej, że to przecież nie jest jakiś wyznacznik, a ona musiała ją mieć..gdyby nie to córka mogła się nie urodzić. Także mnie osobiscie nie ruszają takie sformułowania. Niektórzy ludzie to kanalie i zdążyłam się do tego przyzwyczaić, ale też obojętnie nie przejdę obok tego.

A chciałam Was jeszcze zapytać. Bo jak byłam na tych połówkowych to pytałam o zmierzenie szyjki. A lekarz mi powiedział, że to się wykonuje u lekarza prowadzacego. To badanie nie obejmuje sprawdzenia szyjki. Ale widze, że Wy wszystkie miałyście. Więc jak to jest?
U mnie też lekarz od USG połówkowego nie sprawdzał długości szyjki. To badała mi moja lekarka tydzień wcześniej.
 
reklama
Z tego co wiem to jest to jeden z elementów usg połówkowego. Tak mi powiedziała moja gin i tak samo lekarz który mi robił usg. Moja gin zawsze na wizycie sprawdza szyjkę „ręcznie” ale na połówkowym miałam dodatkowo badanie dopochwowym usg.
U mnie badanie dopochwowe nie wchodziło w gre, tylko przez brzuch.lekarz stwierdzila, ze szyjke to u prowadzacego, bo na to sie sklada wiecej czynnikow niz tylko dlugosc. Zmierzyla mi ja, bo poprosilam.
U mnie też lekarz od USG połówkowego nie sprawdzał długości szyjki. To badała mi moja lekarka tydzień wcześniej.
Dzięki za odpowiedzi. Mi lekarz bada na każdej wizycie. Sprawdza ręką a ostatnio też zmierzył usg dopochwowym. Myślałam jednak, że to standard na połówkowym, no ale widocznie zależy od lekarza wykonującego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry