Olala, ja pracując nie mam z Wami szans być na czasie

.
Co do dyskusji na forum, to przecież normalne. Ile osób tyle zdań, a nas tu sporo to i się czasem zagotuje. Mnie to nie rusza na dłuższą metę. Czasem ciśnienie podniesie, czasem ręka zaświerzbi, żeby coś od siebie napisać, ale to tyle. Żeby od razu uciekać. Eeee

. Nie trzeba. Parę głębokich wdechów zwykle wystarcza.
Ja zjadam co mi lekarz każe zawsze (teraz tylko mama DHA i Acard że względu na poronienie) i w zasadzie tylko tyle. Czasem jakiś czosnek w proszku na przeziębienie, bo z ludźmi pracuję, więc naturalny siłą zapachu odpada

. Czasem paracetamol jak już mi głowa na pół pęka.
Uważam jednak, że leki nie, ale suplementy to niezły szit generalnie.
Co do porodu, to ja jestem po dwóch CC (pierwsze interwencyjne, drugie planowe) i chciałabym rodzić naturalnie. Zdaję się jednak na zdanie lekarza. Zobaczymy. Oczywiście jak SN to tylko we dwoje

.
Coś jeszcze miałam pisać, ale zapomniałam w trakcie...Niestety sprawność intelektualna mi zdecydowanie siada.