reklama

Kwietniowe mamy 2019

Ja ide się zapisać na szkołę rodzenia w tym tygodniu, bo jak dzwoniłam to powiedziano mi że od 21 tygodnia. Mi sie kończy 20 tydzień i żadnych ruchów nie czuje jeszcze :( chcialam sobie poprawić humor i pojechałam kupić rzeczy do pierników. Kupiłam w lidlu i sie wkurzyłam, bo w następnym sklepie były o wiele ładniejsze i stałam jak małe dziecko wręcz bliska płaczu przy tych posypkach haha :) wczoraj byłam na basenie na aerobiku dla seniorów i powiem wam, że mam zakwasy w udach. Ale fajnie było :)
Ja planuje się zapisać w styczniu/albo na styczeń. Zadzwonię i zapytam jaką procedura.
A wiesz gdzie masz łożysko?
 
reklama
Ja dzisiaj w nocy miałam skurczowe bóle brzucha. Nospa nie pomogła, pojechaliśmy do szpitala. Okazało się, że w moczu 500! leukocytów. Dostałam Urosept. Muszę leżeć. W poniedziałek mam powtórzyć badanie ogólne i zrobić posiew. 2 tygodnie temu wyniki idealne.
Przy okazji bardzo miły lekarz zbadał szyjkę i wyszło 4,4 cm, więc ostatnio chyba rzeczywiście dzidziuś tak naciskał.
Zdrówka! Jak te bóle odczuwalas? Jak miesiaczkowe?
 
To bardzo smutne, ja też znam takie historie z mojego otoczenia. Dlatego na słowo ślub odpowiadam krotko NIE. Myślę, że w tym wypadku nie będzie to wyglądało aż tak drastycznie, bo on ma fajny kontakt z dziećmi znajomych. Tylko ze on chyba nie kuma, że niedługo skończy sie nasz wolny czas i obudzi sie zdziwiony!!! Ja mu w kolko walkuje spanikowana co nas czeka, I nie chodzi mi o głaskanie po brzuchu, tylko ja mówielę że koleżanka da nam łóżeczko i trzeba by pojechać, a on mi pieprzy co w pracy sie stało śmiesznego... I tak naprawdę wczoraj chciał wyjść pierwszy raz odkąd się zeszliśmy, i zarzekał się ze wroci kulturalnie. Ale kiedyś już tyle razy mnie zawiodl, ze ja dostaje goraczki ze jak raz dam przyzwolenie, to sie znowu zacznie nadużywanie. Tu nie chodzi o to, żeby zrobić z niego pantofla, tylko żeby nauczyć umiaru. Ale na szczescie jego wczorajsze wyjście ku mojemu zdziwieniu miało zupełnie odwrotny finał niż zakładałam.
Myślę, że oboje potrzebujecie czasu. Oboje musicie nauczyć się żyć razem ze sobą, w zgodzie. Otwarcie rozmawiać o wszystkim... Jezli kogoś chce Wam coś dać to myśle, że należy to docenić i cieszyć się tym, że już jakiś wydatek będzie z głowy. Postarajcie się razem coś zaplanować....może uda się Wam gdzies razem wyjść, zrobić coś wspólnie.... Mam nadzieje, ze te ciężkie chwile miną i będzie już tylko lepiej. Tego Ci kochana życzę z całego serca.
 
Po dzisiejszej wizycie w paru sklepach z wozkami mam dosc. Ten ktory sobie upatrzylam klekota na raczce i zapewne bedzie mnie denerwowal, ale super duzy kosz, zwinnosc i niska waga to jest to czego szukalam. Wiec nadal nie wiem czego chce. Ledwo juz chodze wszystko mnie boli. Sikac mi sie chce z kazdym krokiem coraz bardziej. Kopanie po pecherzu na calego. Przyjechal maz i juz zaczyna mnie denerwowac. Szybko :p jutro wracamy i jak pomysle o tym 3 pietrze i mieszkaniu na ktore nie moge patrzec to tez mi zle. Co do nerwic depresji i calego tego syfu, caly caly wraca. Jednak nie biore juz zadnych lekow. Mam nadzieje, ze znajdziemy wreszcie jakies.mieszkanie i bede mogla miec w nim tak jak chce.
 
reklama
Nie mozesz zastapic luteiny podjezykowo ? Pchanie paluchow tam plus krazek i Twoje obawy to nic fajnego.
Z tego co mi wiadomo to podjęzykowa jest podobno mniej skuteczna ? Ja w ogóle mam problem z wchłanianiem wszystkiego. Żelazo żre już jakiegoś grubego kalibru na receptę a i tak nic :/. Chyba będą mnie czekać zastrzyki bo leci mi w dól cały czas
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry