reklama

Kwietniowe mamy 2019

Jao bylam u dentystki, to powiedziala mi ze mam okropna osemke do wyrwania i mam sie modlic zeby mnie nie zabolala do konca porodu, bo jedyne dzialania jakich sie podejmuja to sa wylacznie w drugim trymestrze, ale to juz jest naprawde ostateczna koniecznosc nagly wypadek...
Ja też mam taką ósemkę. I już dała mi się we znaki przed ciażą. Miałam ją usunąć chirurgicznie i olałam. A teraz czasem pobolewa i dodatkowo rozwaliła mi ostatnio bok języka. I też mam się modlić żeby się nie odezwała na dobre.
 
reklama
Ja z nadzieją na wynegocjowanie w przyszłości zmywarki z narzeczonym, tak kazalam zrobic kuchnie że jedna szafka jest na wymiar zmywarki i wszystkie podłączenia są przygotowane. Także czekam tylko na argument że " z chęcią by kupił ale brak podłączenia i meble które szkoda niszczyc"[emoji16][emoji6]
A ja nie. Chcialam zmywarki i to męska strona naciskala na to, zeby byla :D no i fajnie, ze sie zgodzilam, bo to jednak komfort :)
 
Ja z nadzieją na wynegocjowanie w przyszłości zmywarki z narzeczonym, tak kazalam zrobic kuchnie że jedna szafka jest na wymiar zmywarki i wszystkie podłączenia są przygotowane. Także czekam tylko na argument że " z chęcią by kupił ale brak podłączenia i meble które szkoda niszczyc"[emoji16][emoji6]
Hahaha ale przezorna...[emoji23][emoji23]
Ja sobie nie wyobrażam życia bez zmywarki. Mam już z 15lat. Na starym mieszkaniu mieliśmy mała 45 Ale kuchnia była w wersji mikro ok2x1.5m i każdy projektant mówił że się nie zmieści... to sobie sama projekt zrobiłam i weszło... Dla mnie najlepsza to rzecz, pewnie dlatego że nie znoszę zmywać a u nas tego zmywania zawsze góra. Teraz mamy 60 i codziennie pełna albo i dwie...
Inna super rzecz w domu bez której jak bez ręki to wielofunkcyjny robot kuchenny...
 
Ja przez 6 lat studiów w ogóle nie miałam zmywarki na żadnym mieszkaniu. Jak rok temu kupiliśmy dom, to mąż mówił ze pierwsza rzecz która zamówimy do domu to będzie zmywarka :p tylko ze u nas był podział ze ja piorę a on zmywa, wiec w sumie w ogóle się nie dziwie :p
 
Hej hej, oj dziewczynki co za nic dziś miałam[emoji33] myślałam że przełyk mi spłonie, takiej zgagi to w życiu nie miałam... Ehhh jak już udało mi się jakoś z tym zasnąć to zaraz wstawałam do łazienki sikuuuu. Ale co się dziwić wypiłam prawie pół butelki mleka [emoji23] żeby " zalać" zgagę. Ciężko było ale nie narzekam, wytrzymam wszystko byle tylko Mikołaj siedział grzecznie w brzuszku.
Dziś 22r1d zbliżamy się do tych 24/25 tygodni, na razie staram się trzymać jak mogę. Wczoraj trochę popłakałam ale chwilkę bo zaraz starałam się ogarnąć nie nie stresować Miśka. Zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską, dziś będzie dopiero 3 dzień ale wierzę że Maryja mi pomoże... jakąś siłę mi daje ta nowenna, wyciszam się podczas jej odmawiania, mimo że to dopiero 3 dzień czuje się jakaś spokojniejsza. Polecam.
 
Hej hej, oj dziewczynki co za nic dziś miałam[emoji33] myślałam że przełyk mi spłonie, takiej zgagi to w życiu nie miałam... Ehhh jak już udało mi się jakoś z tym zasnąć to zaraz wstawałam do łazienki sikuuuu. Ale co się dziwić wypiłam prawie pół butelki mleka [emoji23] żeby " zalać" zgagę. Ciężko było ale nie narzekam, wytrzymam wszystko byle tylko Mikołaj siedział grzecznie w brzuszku.
Dziś 22r1d zbliżamy się do tych 24/25 tygodni, na razie staram się trzymać jak mogę. Wczoraj trochę popłakałam ale chwilkę bo zaraz starałam się ogarnąć nie nie stresować Miśka. Zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską, dziś będzie dopiero 3 dzień ale wierzę że Maryja mi pomoże... jakąś siłę mi daje ta nowenna, wyciszam się podczas jej odmawiania, mimo że to dopiero 3 dzień czuje się jakaś spokojniejsza. Polecam.
Ja co prawda nie nowennę ale dziesiątkę różańca odmawiam codziennie. Też czuję wtedy spokój i ulgę. A zaczęłam się modlić kiedy 5 lat temu mama zachorowała na raka. Studiowalam wtedy w Częstochowie i poszłam na jasną górę. Nic innego mi w tej sytuacji nie przyszło do głowy. Od tamtej pory czułam że z mama będzie wszystko dobrze i tak było. Teraz w grudniu mija 5 lat bez nawrotu choroby co jest uznawane za wyleczenie raka :) wiem że to zasługa lekarzy ale modlitwa pomogła przetrwać trudny czas i tobie też na pewno pomoże :)
 
Hej hej, oj dziewczynki co za nic dziś miałam[emoji33] myślałam że przełyk mi spłonie, takiej zgagi to w życiu nie miałam... Ehhh jak już udało mi się jakoś z tym zasnąć to zaraz wstawałam do łazienki sikuuuu. Ale co się dziwić wypiłam prawie pół butelki mleka [emoji23] żeby " zalać" zgagę. Ciężko było ale nie narzekam, wytrzymam wszystko byle tylko Mikołaj siedział grzecznie w brzuszku.
Dziś 22r1d zbliżamy się do tych 24/25 tygodni, na razie staram się trzymać jak mogę. Wczoraj trochę popłakałam ale chwilkę bo zaraz starałam się ogarnąć nie nie stresować Miśka. Zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską, dziś będzie dopiero 3 dzień ale wierzę że Maryja mi pomoże... jakąś siłę mi daje ta nowenna, wyciszam się podczas jej odmawiania, mimo że to dopiero 3 dzień czuje się jakaś spokojniejsza. Polecam.

kochana trzymaj się :)
już pisałam o tej nowennę kiedyś.
odmawiałam ja w marcu/kwietniu.
mi ona dawała niesamowity spokój, ciężko było pracując ja odmawiać. odmawiałam ja w autobusie, drodze z pracy, spacerze, w dzień, przed snem.. ponad godzina dziennie.
na początku możesz odczuwać różne nieprzyjemności. to znak, że ona działa. bardzo drażnimy wtedy te złe demony. czytałam o tym kiedyś. najgorzej jeśli odmawiamy intencje wstawiennicza za kogoś. ale to później się 'prostuje' i idzie z górki :) jeśli mogę doradzić to jest fajna aplikacja do nowenny pompejanskiej.
odhaczasz tam sobie co odmówiłas, jest wyjaśnienie każdej tajemnicy, tekst motywacyjny na każdy dzień :)

życzę wytrwałości! ❤️
 
kochana trzymaj się :)
już pisałam o tej nowennę kiedyś.
odmawiałam ja w marcu/kwietniu.
mi ona dawała niesamowity spokój, ciężko było pracując ja odmawiać. odmawiałam ja w autobusie, drodze z pracy, spacerze, w dzień, przed snem.. ponad godzina dziennie.
na początku możesz odczuwać różne nieprzyjemności. to znak, że ona działa. bardzo drażnimy wtedy te złe demony. czytałam o tym kiedyś. najgorzej jeśli odmawiamy intencje wstawiennicza za kogoś. ale to później się 'prostuje' i idzie z górki :) jeśli mogę doradzić to jest fajna aplikacja do nowenny pompejanskiej.
odhaczasz tam sobie co odmówiłas, jest wyjaśnienie każdej tajemnicy, tekst motywacyjny na każdy dzień :)

życzę wytrwałości! ❤️
Też słyszałam że ciężko dokończyć nowennę. Ale trzeba przetrwać trudny czas i da się radę. :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry