reklama

Kwietniowe mamy 2019

Tamten tak dla spokoju każdej dawał... Bo potem poczekalni jak rozmawialiśmy to kazda na luteinie byla. Ja ja sama ja sobie odstawiłam potem bo się naczytalam, ze mogą być problemy z rozwieraniem szyjki jak tak długo sie bierze luteine.
 
reklama
Witam sie i życzę udanych wizyt dzisiejszych :)
Tak czytam ze prawie każda bierze albo duphaston albo luteine, oby te leki były podawane z jakiegoś powodu i zadziałały tak jak powinny, bo "na wszelki wypadek" to chyba raczej nie powinni lekarze dawać.
 
No ja pamiętam, ze jak zaszłam w drugą ciąże miesiac od poronienia, to bylam wsciekla, ze nic na wszelki wypadek nie dostalam. Ale udalo sie bezproblemowo ciążę donosic. Moze lekarze wiedza, co robia :)
 
Moja siostra donosiła obydwie ciążę na duphastonie i luteinie. 2 ciąża była bardzo zagrożona. W 12 tygodniu dostała mocnego krwawienia, byliśmy akurat razem w Cieszynie. Szybko do szpitala tam ginekolog popatrzył i stwierdził że: " nie ma co ratować, a w krajach "wysoko rozwinietych" to by nawet na Pania nie popatrzyli, tam jest selekcja naturalna i ja jestem za tym". Wypis na własne żądanie , w auto i do Nas do szpitala. Na wejsciu juz byl wozek i kompletnie inne traktowanie. Ciążę uratowali. Ma ślicznego, zdrowego synka. Przeleżała w szpitalu co przeleżała miala i duphaston i leteine. Z pierwsza ciaza też miała powikłania, tez brała. Teraz jest w 3. Wszsytko jest ok, nic "na wszelki wypadek nie dostaje" bo ciaza jest spokojna, jest w 17 tygodniu :) Termin na luty.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry