• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowe mamy 2019

No to fakt, presja na dziecko nie jest dobra bo nie wychodzi nic z tego, mojego narzeczonego brat z żoną po ślubie też chcieli dziecko i po pół roku dopiero zaszła jak stwierdzili , że na razie odpuszczają bo remont itd. to wtedy zaszła :D
Taki ten los bywa okrutny.. a ja w końcu odmówiłam tej "szwagierce" bycia świadkową na ślubie i nie podałam powodu to pewnie za to los się nade mną znęci i nie zajdę w ciąże :/

A propo testowania to jakoś boję się testować, boje się ujrzeć tych dwóch kresek i jak na to zareaguje mój organizm i jak bym to powiedziała rodzinie :O hehe
Hehehe, dobre[emoji23] Najpierw będzie szok, potem niedowierzanie, potem łzy szczęścia.
Ja to się tak chichrałam, nie mogłam w spokoju usiedzieć. Narzeczonemu dałam testy do ręki, zasłoniłam buzię i tylko głową kiwałam, że tak, że to ciąża [emoji23]. Siostrze wysłałam zdjęcia testów, to od razu z płaczem do mnie zadzwoniła i tak sobie we dwie do słuchawki wyłyśmy. Mojej mamie się od razu rozryczałam na wejściu, przytuliłam się do niej i powiedziałam, że jestem w ciąży. Mama najpierw mnie ochrzaniła, bo myślała, że coś się stało a potem się śmiała ze mnie i powiedziała "Co Ty głupia płaczesz?!" haha. Dziadkom też nie wiedziałam jak powiedzieć, bo babcia mimo 80 lat jest bardzo nowoczesna, to jednak dla niej nie ta kolejność, bo się od razu zapytała to kiedy ślub teraz, ale zaraz ją wszyscy na ziemię sprowadzili i już wyluzowała później.
Myślę, że następnym razem pójdzie dużo lżej [emoji23] Ale sobie fajnie powspominałam...
 
reklama
Hehehe, dobre[emoji23] Najpierw będzie szok, potem niedowierzanie, potem łzy szczęścia.
Ja to się tak chichrałam, nie mogłam w spokoju usiedzieć. Narzeczonemu dałam testy do ręki, zasłoniłam buzię i tylko głową kiwałam, że tak, że to ciąża [emoji23]. Siostrze wysłałam zdjęcia testów, to od razu z płaczem do mnie zadzwoniła i tak sobie we dwie do słuchawki wyłyśmy. Mojej mamie się od razu rozryczałam na wejściu, przytuliłam się do niej i powiedziałam, że jestem w ciąży. Mama najpierw mnie ochrzaniła, bo myślała, że coś się stało a potem się śmiała ze mnie i powiedziała "Co Ty głupia płaczesz?!" haha. Dziadkom też nie wiedziałam jak powiedzieć, bo babcia mimo 80 lat jest bardzo nowoczesna, to jednak dla niej nie ta kolejność, bo się od razu zapytała to kiedy ślub teraz, ale zaraz ją wszyscy na ziemię sprowadzili i już wyluzowała później.
Myślę, że następnym razem pójdzie dużo lżej [emoji23] Ale sobie fajnie powspominałam...


No właśnie boje się tych reakcji hehe najpierw swojej a poźniej całej reszty :happy::-) :)
 
To może za często też nie można się przytulać skoro tak to wygląda...
Bo jak masz krótkie cykle to wcześniej dni płodne a beta niby 3-4 dni od zapłodnienia wychodzi a testy sikane ok.10-12 dni to przypuszczając , że masz dni płodne ok 12dc i ostatni raz coś było wtedy no i zanim ten plemnik tam dotrze, zapłodni i komórka zapłodniona się osiedli to wtedy dopiero daje ten hormon ciążowy , ale tak naprawdę nie wiadomo ile u kogo to trwa :/
Tak rozkminiam to i wychodzi na to, że trzeba czekać na @ a jak sie nie pojawi to zrobić test :)
A beta 3,2 to po prostu brak ciąży bo ja robiłam rok temu i miałam < 2,0 ;)
Na to nie ma reguly, czestotliwosc przytulanek moim zdaniem nie ma znaczenia. Ja kiedys zaszlam po okresie od razu. Nie wiem jednak kiedy byla owu. Niektorzy 2 razy dziennie sie przytulali i zaszli w ciaze. Tak naprawde nigdy nie wiadomo, czy wszystko jest u nas ok, bo sie nie badamy ;). Zobaczymy jak to bedzie w kolejnych cyklach wygladac :).
 
Na to nie ma reguly, czestotliwosc przytulanek moim zdaniem nie ma znaczenia. Ja kiedys zaszlam po okresie od razu. Nie wiem jednak kiedy byla owu. Niektorzy 2 razy dziennie sie przytulali i zaszli w ciaze. Tak naprawde nigdy nie wiadomo, czy wszystko jest u nas ok, bo sie nie badamy ;). Zobaczymy jak to bedzie w kolejnych cyklach wygladac :).

No ja jedynie wiem, że jak ma się zapalenia to może być problem z zajściem, a że często je mam to może w tamtym roku nie poszło mi,a z nasieniem faceta też nie wiadomo czy wszystko jest ok... i tak sobie można gdybać.. teraz byłam to póki co wyleczyłam zapalenie i próbujemy ale czy coś z tego wyjdzie to nie wiem.. Coś mnie kłuje w dole brzucha po lewej stronie ale co to tam się dzieje to nie wiem :P
 
No ja jedynie wiem, że jak ma się zapalenia to może być problem z zajściem, a że często je mam to może w tamtym roku nie poszło mi,a z nasieniem faceta też nie wiadomo czy wszystko jest ok... i tak sobie można gdybać.. teraz byłam to póki co wyleczyłam zapalenie i próbujemy ale czy coś z tego wyjdzie to nie wiem.. Coś mnie kłuje w dole brzucha po lewej stronie ale co to tam się dzieje to nie wiem :p
Mnie kłuło po lewej jakby jajnik prawie codziennie od owulacji. Muszę chyba iść na usg, bo może jakieś torbiele albo coś...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry