Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ehhh te teściowe. Ja mam podobnie, jak wiecie w pierwszej ciąży urodziłam w 25 tc, po 2 miesięcznej walce moja córeczka odeszła. Teraz gdy zdecydowaliśmy się i udało się zajść w drugą ciążę ( co jest prawie cudem bo przy policystycznych jajnikiach nie jest łatwe, I sam lekarz już przepisał mi lek na owulację) mi udało się zajść bez leków itd. I mój mąż który przeżył tyle trudnych chwil, przeszczęśliwy pojechał do swojej mamy, a ta że nie ma co się za wczasu cieszyć bo jeszcze nic nie wiadomo. Powiem wam że było mi tak szkoda mojego P( oczywiście to co ona mówi mało mnie obchodzi) ale mój mąż przeżył to bardzo...
Później okazało się że kolejna jej synowa ( z którą nie mamy kontaktu) też jest w ciąży. I zaczęły się teksty typu:
- u nich to problemu nie będzie
- ona to nie idzie na zwolnienie bo nie z tych które siedzą w domu i się obijają ( oczywoscie ja byłam ta zła bo praca za biurkiem A jednak wzięłam zwolnienie A ona w spożywczaku zapracowana A pracuje) ostatnio się okazało że już jest na zwolnieniu bo jak to mówi moja teściowa " szefowa była zazdrosna o ciążę i się nie cieszyła" [emoji33][emoji33][emoji33] głupota poziom zaawansowany.
- oczywoscie teściowa już mówi że najlepiej kupywać rzeczy uniwersalne bo ja urodze wcześniej Więc dam później ciuszki dla nich
- ostatnio nawet powiedziała że będziemy rodzic w jednym miesiącu. Oczywiście nie zna mojego tyg ciąży, bo nie chciałam im mówić. Ale sądzi że jest 8tc. Wspólny chrzest też już zaplanowany, bo przecież nam jest lżej, mamy pieniądze to możemy pomóc....
Ale o czym mowa, w dzień pogrzebu naszej córki, teść chodził i tłumaczył im przy wszystkich żeby się starali o dziecko to może chociaż im się uda. Ehhh.
Jaka jest moja metoda na te brednie ? Nie opowiadam nic o ciąży, cieszę się z każdego kolejnego dnia, modlę się o zdrową ciążę a całą resztę olewam... kontakty z teściową ograniczyłam do niezbędnego minimum, nie awanturuję się ale mam swoje zdanie.
a od kiedy mieszkamy w Norwegii - to już jest tak na maxa wspaniała, że jakby mogła to w supę by weszła
.... ja nigdy nie pozwalałam na gadanie po bokach,opieprzyłam zawsze! Kiedyś to teściowa tak na nas nagadała sąsiadom (ja również mam policystycznosc jajników i ponad 5 lat staraliśmy się żeby mieć dziecko) .... ja się tak wkurzyłam, że poszłam do naszego księdza proboszcza ( ktory był wspaniałą dusza towarzystwa i znał każdego i każdy się liczył z jego zdaniem - teraz jest biskupem)... powiedziałam co wyrabia moja teściowa i się skończyło 
a że po 2 tygodniach była kolęda to dał jej tak popalić, że aż w pięty jej poszło.... więc kto mieczem wojuje ten od miecza ginie 
.... No więc wiadomo....jaki rozum taka gadka 

Kochane, jeżeli narzekacie na brak śniegu to zapraszam do nas!! U nas śniegu zawsze dużoO nie. Ja chciałam jechać popołudniu. Mam nadzieję, że jeszcze będą.
@Natuś_ka gratulacje dla Synka. Rośnie Ci maratończyk
U nas też ostatnio zima uboga. Marzy mi się taka prawdziwa, a nie wieczna plucha.
i jak już nas zasypie to coś strasznego.... Moja Córcia uwielbia taka zimę, mąż jak odśnieża to zawsze na parkingu zostawia Jej duzo śniegu i robią iglo 
Teraz jak będzie synek to z pewnością zabawy odżyją na nowo, bo córcia ma już 10 lat i powoli wyrasta już z takich zabaw

a my dodatkowo w zimie to uwielbiamy kąpiele w jakuzy z lampką wina 
Ostatniego Sylwestra spędziliśmy w 3 właśnie w jakuzy
i było to super 
Teraz mąż kupił większe jakuzy więc będzie więcej miejsca 
Ja jeszcze z rok pewnie poczekam na te luksusy
ale nie żałuję 
powodzenia.Hej Wszystkim Wam [emoji4] dziś wizyta u ginka o 15 i trzymajcie kciuki,by wszystko z groszkiem było oky[emoji110].Zdecydowałam,że idę już na L4.Miałam iść za 2 tygodnie,ale już nie daje rady,od 2 tygodni nie mogę się wykurować.
skad jestes? u nas sniegu w zeszlym roku nie bylo w ogole.. troszke padal ale na biezaco znikal.. ani razu corka nie byla na gorkach na sankach.. nawet nie bylo z czego lepic mini balwanka... psina moja tez uwielbia zabawy w ssniegu a ja najbardziej lubie kiedy snieg ja cala oblepi i wyglada jak kulka sniegowa;pKochane, jeżeli narzekacie na brak śniegu to zapraszam do nas!! U nas śniegu zawsze dużoi jak już nas zasypie to coś strasznego.... Moja Córcia uwielbia taka zimę, mąż jak odśnieża to zawsze na parkingu zostawia Jej duzo śniegu i robią iglo
Teraz jak będzie synek to z pewnością zabawy odżyją na nowo, bo córcia ma już 10 lat i powoli wyrasta już z takich zabaw
Ja nie lubię zimy u nas,bo mamy bardzo wąską droge dojazdowoą do głównej ... i kilka raz zdarzyło mi zawisnąć na skarpie....więc od 3 lat w zimie nie jeżdżę autem. Prowadzę i odbieram Córcię z przystanku autobusowego i teraz będę robić tak samo.... Mam super buty z kolcami więc daję radę...
Ja to lubię jak jest dużo śniegu a ja mogę siedzieć w domu, przy ciepłe z peca i z kubkiem kakaoa my dodatkowo w zimie to uwielbiamy kąpiele w jakuzy z lampką wina
Ostatniego Sylwestra spędziliśmy w 3 właśnie w jakuzy
i było to super
Teraz mąż kupił większe jakuzy więc będzie więcej miejsca
Ja jeszcze z rok pewnie poczekam na te luksusy
ale nie żałuję
![]()
Ja pamiętam że u mnie w zachodniopomorskim w zeszły roku śnieg na sanki był tylko dwa dni a tak to tylko ciapa.skad jestes? u nas sniegu w zeszlym roku nie bylo w ogole.. troszke padal ale na biezaco znikal.. ani razu corka nie byla na gorkach na sankach.. nawet nie bylo z czego lepic mini balwanka... psina moja tez uwielbia zabawy w ssniegu a ja najbardziej lubie kiedy snieg ja cala oblepi i wyglada jak kulka sniegowa;p
Mieszkamy na samym południu Norwegii - w Kristiansandskad jestes? u nas sniegu w zeszlym roku nie bylo w ogole.. troszke padal ale na biezaco znikal.. ani razu corka nie byla na gorkach na sankach.. nawet nie bylo z czego lepic mini balwanka... psina moja tez uwielbia zabawy w ssniegu a ja najbardziej lubie kiedy snieg ja cala oblepi i wyglada jak kulka sniegowa;p
Bardzo lubię nasze miasto chociaż opinię ma taką, że to miasto snobów. Zgadzam się z tym w 100%, bo wszędzie gdzies dalej ludzie normalni...a u nas ... No różnie ...
Dobrze, że my mieszkamy troszkę dalej, mamy święty spokoj, super sąsiadów , większość to rodzina. Żyjemy spokojnie, bez nerwów i stresu.
ale nie są wścibscy, są na serio bardzo życzliwi.