• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

kwietniowe mamy 2020

reklama
Sama już nie wiem co o tym myśleć. Albo nadżerka popękała, krwiak się zrobił albo będę ronić z powodu źle leczonej tarczycy. Następnych dzieci już nie chcę i zapowiedziałam to już partnerowi. Pierwsze dziecko, które straciłam miałam rodzić 15 sierpnia tego roku. Ja już nie dam rady z tymi stratami. Nie na moją psychikę.
Bożee, Kochana bądź dobrej myśli...
 
Masz ubezpieczenie z racji ciąży. Z automatu. Przez całą ciążę i po przez 6 tygodni. Rozumiem że żyjesz w związku partnerskim i twój partner nie może Cię ubezpieczyć?
Nie jestem ubezpieczona, próbowałam się ubezpieczyć ale niestety w tym kraju kobiety w ciąży mają przekichane z tym. Ubezpieczenie dopiero by działało po porodzie. Nikt z prywaciarzy nie ubezpieczy ciężarnej.
 
Będziesz się martwić ubezpieczeniem kiedy w grę wchodzi dobro dziecka? Proszę Cię... Jedź i się nie zastanawiaj.
Dokładnie.
Screenshot_20190823-075259.jpeg
 
reklama
Sama już nie wiem co o tym myśleć. Albo nadżerka popękała, krwiak się zrobił albo będę ronić z powodu źle leczonej tarczycy. Następnych dzieci już nie chcę i zapowiedziałam to już partnerowi. Pierwsze dziecko, które straciłam miałam rodzić 15 sierpnia tego roku. Ja już nie dam rady z tymi stratami. Nie na moją psychikę.
Póki co go głowa do góry i jedź na IP ratować sytuację. Siedzeniem w domu i zamartwianiem się nic nie zdziałasz, przeciwnie- nerwy maluszkowi nie pomogą. Nie masz co się zastanawiać, musisz to skonsultować z lekarzem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry