reklama

kwietniowe mamy 2020

Mój mąż sam chciał wejść ze mną na wizytę, ale jak przyszło co do czego, to jednak został w poczekalni. Lekarz mnie zbadał na fotelu, rozpoczął USG dopochwowe i słyszymy pukanie, małżonek się wbija, pyta czy może - lekarz że tak, ja że tak.

Mąż wchodzi, rzuca na mnie okiem, z przerażeniem wykrzykuje "jesteś jeszcze goła!", łapie się za oczy jakby mu ten widok miał źrenice wypalić i z zasłoniętymi oczyma robi jakieś fantazyjne piruety, żeby tylko się ode mnie odwrócić.

Patrzymy po sobie z lekarzem.

Lekarz: a temu co? Wstydzi się?
Ja: szczerze mówiąc nie mam pojęcia o co mu chodzi.
Lekarz: a, aha.

Lekarz w spokoju kontynuuje badanie, a mój małżonek powoli i niepewnie odsłania oczy i skupia się w końcu na obrazie USG.

(Potem mi powiedział, że spodziewał się USG będzie przez powłoki brzuszne i był w lekkim szoku jak mnie zobaczył rozebraną z "tym plastikowym pindlem w środku" i stąd taka reakcja xd)
 
reklama
Mój mąż sam chciał wejść ze mną na wizytę, ale jak przyszło co do czego, to jednak został w poczekalni. Lekarz mnie zbadał na fotelu, rozpoczął USG dopochwowe i słyszymy pukanie, małżonek się wbija, pyta czy może - lekarz że tak, ja że tak.

Mąż wchodzi, rzuca na mnie okiem, z przerażeniem wykrzykuje "jesteś jeszcze goła!", łapie się za oczy jakby mu ten widok miał źrenice wypalić i z zasłoniętymi oczyma robi jakieś fantazyjne piruety, żeby tylko się ode mnie odwrócić.

Patrzymy po sobie z lekarzem.

Lekarz: a temu co? Wstydzi się?
Ja: szczerze mówiąc nie mam pojęcia o co mu chodzi.
Lekarz: a, aha.

Lekarz w spokoju kontynuuje badanie, a mój małżonek powoli i niepewnie odsłania oczy i skupia się w końcu na obrazie USG.

(Potem mi powiedział, że spodziewał się USG będzie przez powłoki brzuszne i był w lekkim szoku jak mnie zobaczył rozebraną z "tym plastikowym pindlem w środku" i stąd taka reakcja xd)
Hahahahaha, ale śmiechłam [emoji23]
 
Mój mąż sam chciał wejść ze mną na wizytę, ale jak przyszło co do czego, to jednak został w poczekalni. Lekarz mnie zbadał na fotelu, rozpoczął USG dopochwowe i słyszymy pukanie, małżonek się wbija, pyta czy może - lekarz że tak, ja że tak.

Mąż wchodzi, rzuca na mnie okiem, z przerażeniem wykrzykuje "jesteś jeszcze goła!", łapie się za oczy jakby mu ten widok miał źrenice wypalić i z zasłoniętymi oczyma robi jakieś fantazyjne piruety, żeby tylko się ode mnie odwrócić.

Patrzymy po sobie z lekarzem.

Lekarz: a temu co? Wstydzi się?
Ja: szczerze mówiąc nie mam pojęcia o co mu chodzi.
Lekarz: a, aha.

Lekarz w spokoju kontynuuje badanie, a mój małżonek powoli i niepewnie odsłania oczy i skupia się w końcu na obrazie USG.

(Potem mi powiedział, że spodziewał się USG będzie przez powłoki brzuszne i był w lekkim szoku jak mnie zobaczył rozebraną z "tym plastikowym pindlem w środku" i stąd taka reakcja xd)
You made my day! a raczej Twój mąż :)


Ja już po rozmowie z wc [emoji2368]

na 12:30 idę do endo, bo termin się zwolnił, a że jestem w ciąży.. to automatycznie jako pierwsza zostałam poinformowana o szybszym terminie.
 
Idę na 9: 10, także już z rana będę wiedzieć. W ostatniej ciąży też byłam w miarę wcześnie bo 6+1i niestety nie było zarodka tylko puste jajo płodowe, dzidziuś już się potem nie pojawił, ogólnie żyłam wtedy w wielkim stresie i nie wiem czy teraz za wcześnie nie idę, bo też będzie w podobnym czasie, ale cóż uszy do góry i nie analizujmy niepotrzebnie. Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki ☺ wierzę że pójdzie nam i naszym fasolkom swietnie
Podnosisz na duchu bardzo takim pozytywnym podejściem :) I masz rację, trzeba wierzyć, że będzie dobrze! :)
 
Cześć Dziewczyny. Ja dzisiaj testowałam.
Test wyszedł pozytywnie i termin na 30 kwiecień więc kłaniam się nisko i dołączam do Mamuś.
Jestem Mamą 10 miesięcznego Franka.
Franek kończy 9 października roczek.
Cieszymy się bardzo i jednocześnie jestem pełna obaw czy sobie poradzę z tak małą różnicą wieku :p
Nikomu nie mówimy do końca 3 miesiąca.
Całą pierwszą ciążę byłam z Babyboom i poznałam ciekawe Mamy .
Cieszę się, że mogę tu z Wami być.
Używam aplikacji Preglife I Himommy
Postaram się zaglądać w miarę regularnie ale jest pod wrażeniem bo idziecie jak burza :)
Ps. Najcudowniejsze jest to, że kończą się upały.
Pierwsza ciążę przechodziłam w upalach od praktycznie maja do końca września jeszcze dawało o sobie znać .
Więc olbrzymia olbrzymia ulga :)
Pozdrawiam wszystkie przyszłe Mamy i gratuluję.
Oby wszystko było szczęśliwie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry