Hej niedzielnie. Dziś ostatni dzień moich wakacji. Czytam Was sobie na plaży

Bardzo już tęsknię do moich dzieci a jeszcze tydzień ich nie będę widzieć bo dziś wieczorem wracam a jutro rano o 10.00 idę oddać krew do tych nieinwazyjnych badań genetycznych - nie wiem jaka nazwa jutro Wam napiszę, a o 12.15 mam usg i to będzie 11tc więc może już mi zrobi przyzierność. Chcę już dostać nawet minimalne potwierdzenie, że jest dobrze... Martwie się bo mam 39 lat. Niby przy kolejnych ciążach ryzyko jest mniejsze niż gdyby to była pierwsza w tym wieku ale wiecie... Głowa mi plata figle i rozmysla... Ale pod sercem czuję, że będzie dobrze. Jutro po badaniu wyjeżdżam znów na prawie tydzień i choć jadę na wydarzenie, na które czekam cały rok to teraz jakoś mi się priorytety zmieniły i chcę być w domku z dziecmi

Dobrej niedzieli dla Was! Mnie tez piersi już mniej bolą. Mdłości miewam mocniej wieczorem niż rano, piję wtedy colę i mi cukier skacze i to bardzo pomaga. W ogole się czuję jakbym miała 60 lat 10 lat temu jakoś byłam żywsza w ciąży. Ale ponieważ to moja ostatnia, to sobie celebruje i korzystam z tego czasu ochrony. Potem bedzie taki zapierdziel z dzidzią, że już się skończy laba