Kochanie kogoś pomimo przesolonej zupy czy kochanie jak straci zdrowie, a kochanie i trwanie przy przemocowcu fizycznym lub psychicznym czy nałogowcu i usprawiedliwianie ze miał stres, zły czas, musiał odreagować, ze coś tam to zupełnie inne rzeczy. Niektóre dziewczyny są po rozwodzie a wychodziły za mąż chyba z miłości. Niestety często bywa ze sama miłość nie wystarczy żeby stworzyć szczęśliwe i trwałe małżeństwo. Ja kocham męża, nawet szaleńczo od 11 lat, ale wyjechałby mi z czymś grubego kalibru i już tej miłości nie będzie.