Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
O matko, Nawet mi nie mówJejuuu, miałam parę lat temu bostonkęJeśli masz możliwość to naprawde na siebie uważaj. Nie wiem czy to ma na dzidzie jakiś negatywny wpływ, ale ty się męczyć będziesz
Najgorsze paskudztwo, jakie przechodziłam do tej pory. Pół rodziny miało, bo któreś dziecko z przedszkola przyniosło. Dzieci prawie bez objawów, ale dorośli.. masakra. Kuzynowi paznokcie schodziły z dłoni i stóp, kuzynka miała na dłoniach bąble, a ja najgorzej z gardłem..wręcz ropne krosty się robiły, nawet ciepłej herbaty nie można było wypić. Tak płakałam z bólu, że mama wiozła mnie do szpitala.
No nie mów... Bo my ta sama okolica, tu ten wirus panuje...No i du-pa, właśnie się dowiedziałam, że w najbliższej rodzinie dzieciaki też mają bostonkę, a z ich ojcem mój narzeczony się widuje codziennie praktycznie... Dobrze że teraz weekend to się wyklaruje![]()
Najgorsze w tych wszystkich wirusówkach jest to że często jak już wysypuje to już nie zaraża...zaraża wcześniej...tak jak dwa lata temu u syna w szkole byla parwowiroza b19. Była zima więc wszyscy myśleli ze dzieciom policzki przymroziło aż paru z nich gorączkowało i skarżyło się na bóle stawów. Ja byłam wtedy w ciąży i się zaraziłam...miałam i gorączkę i b stawów okropny a podobno do 25 rż większość ludzi ma to za sobą...Ja Wam chciałam powiedzieć, że u mnie dzisiaj taka sytuacja, że młoda wróciła do domu z wysypką na stopach i dłoniach. Bostonka. Do lekarza się nie dostałam zresztą ona się dobrze czuje nie ma gorączki a bostonki się nie leczy. Pytam gina czy mogę mieć z nią kontakt to mi napisał, że się odseparować. Ale jak ja mam się odseparować? Rano ja stopa bolała to dotykałam jej. Za późno na separację. Nie dotykam jej ale nie wyprowadzę się przecież... Masakra...
No to nieciekawie... Ale to, że przechorowalam to wcześniej nie znaczy, że znów się nie zarażę, tak czytałam. Moja córka ma drugi raz. Na chwilę obecną koszenie boli mnie połowa głowy...Najgorsze w tych wszystkich wirusówkach jest to że często jak już wysypuje to już nie zaraża...zaraża wcześniej...tak jak dwa lata temu u syna w szkole byla parwowiroza b19. Była zima więc wszyscy myśleli ze dzieciom policzki przymroziło aż paru z nich gorączkowało i skarżyło się na bóle stawów. Ja byłam wtedy w ciąży i się zaraziłam...miałam i gorączkę i b stawów okropny a podobno do 25 rż większość ludzi ma to za sobą...
No niby tak ale wydaje mi się ze jednak ze przechorowanie to jakieś zabezpieczenie...może też się łagodniej przechodzi...mój syn teraz na natomiast katar, a u nas w regionie rsv panujeNo to nieciekawie... Ale to, że przechorowalam to wcześniej nie znaczy, że znów się nie zarażę, tak czytałam. Moja córka ma drugi raz. Na chwilę obecną koszenie boli mnie połowa głowy...
No niby tak ale wydaje mi się ze jednak ze przechorowanie to jakieś zabezpieczenie...może też się łagodniej przechodzi...mój syn teraz na natomiast katar, a u nas w regionie rsv panujedużo dzieci w szpitalu