reklama

Kwietniowe mamy 2023

a z tym to różnie, u mnie pod koniec pierwszej ciąży zwiększył się nieznacznie obwód pod biustem ale musiałam nakupować miękkich bo strasznie mnie swędziały piersi już od drugiego trymestru i nie mogłam wytrzymać w takich zwykłych sztywniejszych. Karmiłam 15 miesięcy i generalnie piersi cały czas były takie same :)
to u mnie rozmiar zmienił się bardzo i w trakcie karmienia też się zmieniał. Żaden w moich biustonoszy z przed cięży nie nadawał się do ubrania. No i niestety nie byłam w stanie chodzić w fiszbinach (cisnely mnie strasznie a przy karmieniu miałam wrażenie że powoduja ucisk i zastój)
 
reklama
Tzn ja prawie bez objawów... bo mimo że 7 tydzień dopiero a mam za sobą rwę kulszową już byłam przykuta do łóżka przez parę dni :) już jest dużo lepiej ale jak jestem dłużej na nogach to ból krzyża powraca. Ogólnie mam wrażenie że ja jestem jakas dziwna... Mam inne objawy niż większość kobiet 🤣 inne mają mdłości wymioty, a ja rwę kulszową 🤣 czasem coś mnie zakłuje w podbrzuszu, ból piersi nie mam codziennie a jak już mam to tak dopiero pod wieczór. Na początku miałam cały czas.. potem mi minęło i byłam w strachu że coś z ciąża :o ale na szczęście wszystko dobrze było ☺️ taki mój urok najwidoczniej
W ciąży z córką tez mialam rwe kulszową, pomogly mi wizyty u fizjoterapeuty bo chodzic nie moglam :D

@pietraczkaa a co u Ciebie? Dawno sie nie odzywalas, badalas bete jeszcze? Kiedyasz wizyte?
 
Czas się przywitać. Co prawda podczytuje Was już od dwóch tygodni, ale jakoś nie docierało do mnie, że naprawdę jestem w ciąży 😅
Wg apki dziś 5+4, termin na 22.04.
Mieszkam w UK wiec nie ma opcji zrobienia sobie bety czy pójścia do ginekologa 💁‍♀️ USG robią tu tylko w 12 i 20 tygodniu, ale znalazłam Polska klinikę gdzie umówiłam się na prywatna wizyte 12.09.
Zapisałam się też do położnej, bo tutaj położna prowadzi ciąże, wiec czekam aż się kiedyś odezwie 🫣
Wszystkim życzę baaardzo nudnych ciąż.
 
Cześć. Witam się z wami i ja :) Obecnie 5+2, termin na 24 kwietnia :)
Pierwsza ciąża o którą staraliśmy się troszkę ponad rok.
Wczoraj byłam na pierwszym USG aby sprawdzić czy nie pozamaciczna, pęcherzyk w macicy jest jednak mam pewne inne obawy. Na jajniku z którego była owulacja wyrosła torbiel.. która mnie czasem pobolewa, ciągnie.. lekarka powiedziała aby się nią nie przejmować, że nie jest groźna.. ze będziemy obserwować i mam spokojnie czekać do kolejnej wizyty aż będzie serduszko (8.09). Co wy myślicie o tej torbieli ? Czy któraś z was też ma ? Pierwszy raz mam takie coś.. zupełnie nie wiem czy jej ufać i czy na pewno się nie martwić..
Ja miałam torbiel na jajniku z którego była owulacja, też bolało, czasem plamilam, dostałam duphoston w związku z plamieniami i torbiel już się wchłonęła ☺️ (pierwszą wizytę w związku z tą torbielą miałam w 5+3 w 7+3 już nie było po niej śladu)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry