Wioleta93
Fanka BB :)
Też masz nerwicę?Oooo to ciekawe, ja mam niepokój wieczorem, ale osttanio dużo lepiej jest. A już ciśnienie mi się dźwigało mocno, a wróciło do normy dziś!
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
Też masz nerwicę?Oooo to ciekawe, ja mam niepokój wieczorem, ale osttanio dużo lepiej jest. A już ciśnienie mi się dźwigało mocno, a wróciło do normy dziś!
Ogólnie nie, ale jak mam takie nagłe wiadomości złe to parę dni mam niepokój którego nie mogę się pozbyć i najgorzej jest wieczorem, teraz mnie tknął niepokój o moje zdrowie i o ciążę, czy się utrzymaTeż masz nerwicę?
Rozumiem, ja najgorsze mam poranki. Do tego te ciągłe mdłościOgólnie nie, ale jak mam takie nagłe wiadomości złe to parę dni mam niepokój którego nie mogę się pozbyć i najgorzej jest wieczorem, teraz mnie tknął niepokój o moje zdrowie i o ciążę, czy się utrzyma
Ja też jeszcze nic nie wiem. W poniedziałek zadzwonię i umówię się na wizytę. Nie chcę iść za wcześnie, żeby już faktycznie było coś widać. Nie sprawdzałam też przyrostów bety, nie mam siły się tym wszystkim stresowaćJa się dziwnie czuję, bo w sumie jako jedna z niewielu tutaj ciągle nie wiem, czy w ogóle coś tam się rozwija w tym moim pęcherzykuŻałuję, że sobie nie umówiłam wizyty jeszcze na ten tydzień, a tak muszę do czwartku czekać... A to będzie wizyta na nfz, wiem, że ten lekarz jest już starszy i ma średni sprzęt, więc oby coś zobaczył, bo inaczej znowu będzie stres do wtorku, kiedy mam wizytę u mojego gina. Wystarczy mi, że będzie widać zarodek z serduszkiem, do wymiarów nie będę się przywiązywać, bo wiem, jak on mierzy.
Angiee, nie jesteś jedyną. Ja również nie wiem, czekam na USG, choć siedzi mi w głowie ta spadająca betaJa się dziwnie czuję, bo w sumie jako jedna z niewielu tutaj ciągle nie wiem, czy w ogóle coś tam się rozwija w tym moim pęcherzykuŻałuję, że sobie nie umówiłam wizyty jeszcze na ten tydzień, a tak muszę do czwartku czekać... A to będzie wizyta na nfz, wiem, że ten lekarz jest już starszy i ma średni sprzęt, więc oby coś zobaczył, bo inaczej znowu będzie stres do wtorku, kiedy mam wizytę u mojego gina. Wystarczy mi, że będzie widać zarodek z serduszkiem, do wymiarów nie będę się przywiązywać, bo wiem, jak on mierzy.
A kiedy masz usg teraz ?Angiee, nie jesteś jedyną. Ja również nie wiem, czekam na USG, choć siedzi mi w głowie ta spadająca beta
W sumie staram się trochę robić co mówisz: zmieniać rutynę. Czyli zamiast oglądać seriale w łóżku ostatnio robiliśmy zakwas na chleb a jeszcze wcześniej graliśmy w grę. Wtedy „zapominam” że mam się denerwować. Także dzięki, wygląda na to że to działa. Psycholog może, myślałam, ale trzeba trafić na dobrego a nie bardzo mi pasowała jedna babka z którą rozmawiałam jakiś spory czas temu.@Wioleta93 i @KalinkaZTeczy, ja trochę lat temu, jakoś w pandemię miałam diagnozowany lęk uogólniony. Lekami i terapią sobie z nim poradziłam i później miałam spokojne kilka lat, ale początek ciąży był teraz ciężki bo wszystko wróciło.Na szczęście przez ostatni miesiąc się stopniowo poprawia.
Jeśli uznacie, że ten lęk już Wam bardzo wpływa na życie i funkcjonowanie to z całego serca polecam rozmowę z mądrym psychologiem, naprawdę z lękiem da się wspaniale pracować.
Ja też miewam teraz największy lęk rano i wieczorem, i u mnie najlepsze teraz są takie małe proste czynności żeby się wybić z tego: wstać z łóżka (jak w nim leżę to te myśli sobie biegną i się nakręcają), ważny jest ruch, czyli pójść na spacer (jak objawy ciążowe mnie nie dobijają), nawet pójść umyć ręce zimną wodą. Porozmawiać z kimś bliskim, nazwać to, że się boję, jakoś wyrazić te emocje.
Mi pomaga jeszcze mówienie sobie, że to nowa sytuacja i te emocje są normalne. Oraz że to, czy ciąża będzie zdrowa i wszystko pójdzie dobrze jest poza moją kontrolą, a ja z mojej strony przecież robię wszystko najlepiej jak mogę i potrafię.
Trzymam kciuki dziewczyny, trzymajcie się!![]()
W czwartek 04.09 pójdę do tego lekarza z lepszym sprzętem. Moj gin mówił żebym przyjechała we wtorek rano, ale zastanawiam sie czy tego nie odpuścić, nie dosc, ze mam tam 60km to jeszcze wizyta 400złA kiedy masz usg teraz ?