reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Kwietniowe mamy 2026 🍼

reklama
Ja się dziwnie czuję, bo w sumie jako jedna z niewielu tutaj ciągle nie wiem, czy w ogóle coś tam się rozwija w tym moim pęcherzyku 😬 Żałuję, że sobie nie umówiłam wizyty jeszcze na ten tydzień, a tak muszę do czwartku czekać... A to będzie wizyta na nfz, wiem, że ten lekarz jest już starszy i ma średni sprzęt, więc oby coś zobaczył, bo inaczej znowu będzie stres do wtorku, kiedy mam wizytę u mojego gina. Wystarczy mi, że będzie widać zarodek z serduszkiem, do wymiarów nie będę się przywiązywać, bo wiem, jak on mierzy.
Ja też jeszcze nic nie wiem. W poniedziałek zadzwonię i umówię się na wizytę. Nie chcę iść za wcześnie, żeby już faktycznie było coś widać. Nie sprawdzałam też przyrostów bety, nie mam siły się tym wszystkim stresować
 
@Wioleta93 i @KalinkaZTeczy, ja trochę lat temu, jakoś w pandemię miałam diagnozowany lęk uogólniony. Lekami i terapią sobie z nim poradziłam i później miałam spokojne kilka lat, ale początek ciąży był teraz ciężki bo wszystko wróciło. 😥 Na szczęście przez ostatni miesiąc się stopniowo poprawia.

Jeśli uznacie, że ten lęk już Wam bardzo wpływa na życie i funkcjonowanie to z całego serca polecam rozmowę z mądrym psychologiem, naprawdę z lękiem da się wspaniale pracować.
Ja też miewam teraz największy lęk rano i wieczorem, i u mnie najlepsze teraz są takie małe proste czynności żeby się wybić z tego: wstać z łóżka (jak w nim leżę to te myśli sobie biegną i się nakręcają), ważny jest ruch, czyli pójść na spacer (jak objawy ciążowe mnie nie dobijają 😸), nawet pójść umyć ręce zimną wodą. Porozmawiać z kimś bliskim, nazwać to, że się boję, jakoś wyrazić te emocje.
Mi pomaga jeszcze mówienie sobie, że to nowa sytuacja i te emocje są normalne. Oraz że to, czy ciąża będzie zdrowa i wszystko pójdzie dobrze jest poza moją kontrolą, a ja z mojej strony przecież robię wszystko najlepiej jak mogę i potrafię.

Trzymam kciuki dziewczyny, trzymajcie się! ❤️
 
Ja się dziwnie czuję, bo w sumie jako jedna z niewielu tutaj ciągle nie wiem, czy w ogóle coś tam się rozwija w tym moim pęcherzyku 😬 Żałuję, że sobie nie umówiłam wizyty jeszcze na ten tydzień, a tak muszę do czwartku czekać... A to będzie wizyta na nfz, wiem, że ten lekarz jest już starszy i ma średni sprzęt, więc oby coś zobaczył, bo inaczej znowu będzie stres do wtorku, kiedy mam wizytę u mojego gina. Wystarczy mi, że będzie widać zarodek z serduszkiem, do wymiarów nie będę się przywiązywać, bo wiem, jak on mierzy.
Angiee, nie jesteś jedyną. Ja również nie wiem, czekam na USG, choć siedzi mi w głowie ta spadająca beta
 
@Wioleta93 i @KalinkaZTeczy, ja trochę lat temu, jakoś w pandemię miałam diagnozowany lęk uogólniony. Lekami i terapią sobie z nim poradziłam i później miałam spokojne kilka lat, ale początek ciąży był teraz ciężki bo wszystko wróciło. 😥 Na szczęście przez ostatni miesiąc się stopniowo poprawia.

Jeśli uznacie, że ten lęk już Wam bardzo wpływa na życie i funkcjonowanie to z całego serca polecam rozmowę z mądrym psychologiem, naprawdę z lękiem da się wspaniale pracować.
Ja też miewam teraz największy lęk rano i wieczorem, i u mnie najlepsze teraz są takie małe proste czynności żeby się wybić z tego: wstać z łóżka (jak w nim leżę to te myśli sobie biegną i się nakręcają), ważny jest ruch, czyli pójść na spacer (jak objawy ciążowe mnie nie dobijają 😸), nawet pójść umyć ręce zimną wodą. Porozmawiać z kimś bliskim, nazwać to, że się boję, jakoś wyrazić te emocje.
Mi pomaga jeszcze mówienie sobie, że to nowa sytuacja i te emocje są normalne. Oraz że to, czy ciąża będzie zdrowa i wszystko pójdzie dobrze jest poza moją kontrolą, a ja z mojej strony przecież robię wszystko najlepiej jak mogę i potrafię.

Trzymam kciuki dziewczyny, trzymajcie się! ❤️
W sumie staram się trochę robić co mówisz: zmieniać rutynę. Czyli zamiast oglądać seriale w łóżku ostatnio robiliśmy zakwas na chleb a jeszcze wcześniej graliśmy w grę. Wtedy „zapominam” że mam się denerwować. Także dzięki, wygląda na to że to działa. Psycholog może, myślałam, ale trzeba trafić na dobrego a nie bardzo mi pasowała jedna babka z którą rozmawiałam jakiś spory czas temu.
 
reklama
Wizja tego że ja też się pochoruje na wakacjach się spełniła. Najpierw łamanie w kościach, silny ból głowy, gardło i na końcu zatoki które męczą mnie jeszcze dziś a jutro wracamy. Czy się stresuje na wizytę 03.09 na której docelowo mogłabym usłyszeć już serduszko? Tak, bardzoo :( i tylko przez to jak okropnie się czułam. Mam po prostu beznadziejne wspomnienia z 1 ciąży bliźniaczej jak w podobnym tygodniu dopadło mnie zapalenie zatok a potem tydzień później na wizycie dowiedziałam się że serduszka już nie biją😕 wiem że każda ciąża jest inna ale ja po prostu jestem tutaj taka obsrana że szok
 
Do góry