Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

moja placze lzami odkad pamietam w sumie..i to mnie lapie za serce strasznie jak widze jak jej splywa lza albo same nawet mokre oczka..:-(

;-) tez mysle o swoim biznesie, ale niestety w nim sie nie da siedziec caly czas w domu, wiec troche jeszcze poczekam, narazie bede badac rynek 
w dzien jakos sobie radzi, sama sie bawi, a jak czasem marudzi to sie razem bawimy albo wymyslam cos żeby jej zająć czas wiec mniej placzu :-)
Jutro do pracy - mam takiego stresa i tak mi przykro, że małego zostawiam aż się poryczałam, mąż mnie pociesza, że takie jest życie. Może ma rację, może łatwiej mi będzie teraz go zostawić niż za 2 lata i on chyba lepiej to zniesie, bo teraz to mu chyba bez różnicy z kim jest, byle by się nim zajmować a i z babciami więź zawiążą, bo na razie babcie mało zaangażowane (obie mają starszych wnuków i wnuczkę)
Lady - ścieramy się z mężem właśnie o to, że ja mam dosyć codzienności i tego siedzenia w domu i wiecznie się jego czepiam o nic...
Ja u Filipa pierwsze łzy zobaczyłam przy końcu 4 miesiąca, gdy miał krew pobieraną, tak go wymęczyli, bo chciały z paluszka ale nie leciało to pokuły mu pięty i też nie leciało i na koniec i tak skończyło się pobraniem z żyły w główce. Też się martwiłam tymi łzami, bo czytałam, że po 1 miesiącu powinny się pojawić a jak nie ma to powinien dziecko obejrzeć pediatra, bo może mieć zatkane kanaliki.
A jeśli wasze dzieci nie płaczą to się cieszcie, pewnie są takie kochane jak mój Filip;-) i nie płaczą łzami, bo generalnie w ogóle nie płaczą :-)
Filipowi wysypka znika czyli była to gorączka trzydniowa, ale nadal chrypie, myślę, że to od pleśniawki... Dzisiaj parę osób radziło mi (to co któraś tu pisała) wypędzlować buzię jego własnym moczem. Niestety ja nie dam się przekonać i wolę się męczyć z pleśniawką.
Ada- mi lekarka kazała smarować swoje brodawki tym samych co malca pędzlowałam, bo na nich też siedzi grzyb (nie wiem czy karmisz piersią), nie wolno też oblizywać smoka dziecka itp...
co innego jak trzeba dzidzie zostawiać z nianią ja na taką decyzję bym się nie zdecydowała. Z pierwszym dzieckiem siedziałam do 3 roku życia i to też ma swoje złe strony - wiadomo mamy rozpieszczają na potęgę swoje pociechy i nie nauczą ich takiej samodzielności jak np. przedszkole :-):-) najgorszy moment dla dziecka aby je pozostawić z kimś innym niż z mamą to około 8 miesiąca jest to stwierdzone naukowo że jest to najtrudniejszy okres dla dziecka i wtedy najbardziej potrzebuje mamę. wszystkiego są złe i dobre strony
wystarczy zwilżyć kawałek pieluszki i miejsca zmieniono chorobowo przecierać - i to nie jest żadne upokorzenie czy jakaś obrzydliwość dla pociech . Jak Kapi był mały 9 lat temu to nie było tyle specyfików na pleśniawki i jakoś trzeba było sobie radzić i wtedy lekarze właśnie dawali takie rozwiązanie na tą przypadłość:-) Jeśli chodzi o czystość piersi to podstawa przy karmieniu piersią - trzeba o tym pamiętać żeby kilka razy dziennie to robić a przy pleśniawkach to przed każdym karmieniem
z piersi do buzi malca i na odwrót wszystko bardzo się szybko przenosi :-(mnie mój pierwszy maluch zaraził tak gronkowcem - trzy miesiące to trwało zanim mnie zaraził ale mu sie udało hehe :-)wystarczyło małe otarcie na moim cycu
a potem bólu na całe 2 miesiące i blizna do końca życia 

RUDA robiłam metodę z pieluszką:-( ale ja idę teraz do lekarza na szczepienie za parę dni i nie wyjdę bez skierowania na kał na grzyby nie wierzę że ma tylko w buzi gdyby tylko w buzi nie wracało by to co dwa tygodnie regularnie....
