• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowki 2015

reklama
No powiem Wam, ze nie było tak zle, choc byłam wkur wio na ze mi znieczulenia nie dali!! Duzo stresu mnie to kosztowało i o to miałam żal, ze polozna jakas taka niemiła byla i nie pomagała jak powinna..no nic teraz sie nie dam ;-)
 
Hmmm ja po oxy podanej o 20 nic, podali kolejna i ruszyło. Ale ostatnie pól godziny to masakra... Skurcze co minutę trwajace minutę. Z drugiej strony - polozna szyjkę masowala, rozwarcie postępowało o 22.10 mam wpisane ze się Tysia urodziła. Na 2 partym. Blagalam o znieczulenie - ale gazu nie zdążyli mi podać tak pieronem poszlo. Pamiętam ze polozna przyniosła, i do tej pory widzę gdzie butla,stala :)
 
Pat zalezy kto robi i kiedy :)
ponoc boli jak cholera gdy sie robi podczas skurczu (no fakt grzebanie w srodku przez polozna podczas skurczu to byla masakra) ale ja mialam zanim akcja porodowa sie zaczela i wcale nie czulam :) a podzialalo super bo przyjeli mnie na oddzial patologii o 12 po wizycie u ginka a o 16 zaczely sie pierwsze skurcze o 20 juz mlody byl na swiecie :)

Aylin tak jak pisalam wczesniej ja wole zeby bolalo mocno jak cholera ale krotko niz zeby bolalo tylko troche a ponad 12 godzin :(
moja bratowa tak dlugo rodzila a pozniej nie miala juz sily na parcie :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry