Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Milia super ze sie odezwalas, malutka sliczna i tak slodko spi. Dobrze ze je to i pewnie z waga lepiej skoro was wypuscili no i wreszcie w domu.
Malgosia ma wasza milosc i to jest najwazniejsze. Buziaki dla was
W domu zdecydowanie lepiej, robimy wszystko razem z mężem, tylko zmęczona jestem po tym szpitalu. Podbrzusze jeszcze trochę boli, a rana piecze, jak za długo siedzę, ale wystarczy wstać i pochodzić. Wszystko raczej robię normalnie, tylko trochę ostrozniej.
Myla, haha, mrówki na deser, a czarne czy czerwone?
Mila dobrze że już w swoim domku jestescie z dala od szpitala będziecie mogły na spokojnie sie poznać, ważne żeby Twoja kruszynka czuła się teraz bezpiecznie w nowym miejscu. Szczęście nie zawsze jest proste i cukierkowe i oczywiste, mam nadzieje że Twoje będzie rosnąć z każdym dniem.
Sataga na mnie smok też nie działa nawet rady cioci Tabasi na zmianę pozycji nie działają chyba że w nocy się jeszcze coś ruszy ale wątpie..będe pewnie kiblować w tym szpitalu do terminu :-/
Milia super że robicie wszystko razem w domu najlepiej ..
Tabasia a jak reakcja synka na malutką??
Super zaangażowany tatuś
ja sie wczoraj zakochalam - byłam u przyjaciół których synuś urodził się w 25 tc, miał wszystkie możliwe komplikacje wczesniacze łącznie z wodoglowiem, zapaleniem opon mózgowych, plucek itd. Lekarze im powiedzieli ze nie ma szans na to żeby żył, a on na przekór wszystkiemu pokonywal kolejne infekcje, przechodził kolejne zabiegi, taki była strasznie dzielny - żołnierzyk mój kochany! i właśnie wczoraj go poznałam, matko jaki słodziak! fakt ze nadal jest bardzo chory, ale wbrew temu co mówili lekarze wcale nie jest "warzywem", reaguje slicznie na dźwięki, powoli na obrazy i w ogóle jest boski, aż się go chciało schrupac
wczoraj się wzięłam za porządki, polazilam trochę i myślałam że moja córcia się ruszy do wyjscia, ale gdzie tam! zmeczylam się porządnie i tylko nogi mi spuchly, a moja maupiszonka dalej siedzi i ani myśli wychodzić. Wiesiołek na razie cudów nie sprawił, ale ja się nie poddam! od jutra zaczynam polowanie na smoka
Nie widze foci od Małgosi , bede musiała przez stronkę wejść .. Z Igorem to samo mialam
Muminek nam tez mówili ze Emily bedzie warzywkiem ... A jednak moja marcheweczka sie uśmiecha i rusza
Nigdy nie bedzie mogła sama prowadzić życia ale jednak nie jest warzywkiem
A ja mialam dzis przez sen cc - dziwny w diabli , bo chodziłam jak zeszłam ze stołu operacyjnego , dziecka nie widziałam jak wtedy z Emily ... I jeszcze poślizgnelam sie o moje siuski które z woreczka wyleciały : WTF???:
Chyba zaczynam sie bać [emoji33][emoji33][emoji33]