• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowki 2015

Oj Myla bo my obie tak jęczymy :P i Doli następna :)
Ja to wczoraj jeszcze lepsza byłam bo tak sobie w południe wpadliśmy na pomysł, żeby do rodziców na święta podjechać. 300 km w jedną, wieczorem 300 km w drugą i nic! a jechaliśmy jak na wojnę, cały bagażnik załadowany żeby być w razie czego gotowym jakby się tam coś zaczęło :D
 
reklama
W połowie drogi nie byłoby tragedii :) sporo znajomych w Lublinie mamy i młody też się tam urodził ;P Niestety drogi były chyba za dobre i mało mnie wytelepało bo młoda nadal wyleźć nie ma zamiaru.
Też się bałam jechać ale stwierdziłam, że co ma być to będzie.
 
Doli to juz było 2 razy i nad trzecim się zastanawiam ale mamcykora bo to może oznaczac oczyszczenie!!!
Pewnie znowu i tak nic z tego nie wyjdzie ale powiem wam ze czuje przedsmak i mam cykora
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry