reklama

Kwietniowki 2015

Sataga, wielkie gratulacje!!!!! Zdrówka Wam życzę!!!!
Fajnie, że szybko Ci się udało!!!!
A w którym szpitalu rodziłaś-jeśli to nie tajemnica?

Jakoś wolno te porody się rozkręcają ;o(((

Dobra dziewczyna, waga dzieciątka powalająca!!! Ja to cykor jestem jednak... A ty dzielna jak nie wiem co!!!!


A ja dziś długi dzień miałam i kilka spraw do załatwienia...
Byłam ze skierowaniem na cc w szpitalu w wkurw..li mnie na maxa.....
Okazało się, że aby zapisać się na planowaną cc powinnam zgłosić się do nich w 34 tc!!!!! A ja dziś 37t1d.... No myślałam, że najpierw zemdleję, a potem z nerwów mało się nie poryczałam... Nikt mi o tym nie powiedział!!!! Mogłam i w 20tc iść tylko wróżką nie jestem. Łaskawie mnie zapisali na poniedziałek na wizytę konsultacyjną z wieeeeeeelkim zastrzeżeniem, że terminu na cc to raczej dla mnie nie znajdą nawet jesli zakwalifikuję się na to cc..... No niby dlaczego miałabym się nie zakwalifikować??????
Po tej wizycie byłam u swojej prowadzącej, która od 2 m-cy powtarzała, że skierowanie da mi po ostatnim usg i ona w szoku!!!!
Zobaczymy co będzie.....

I od razu pytanie mam do tych Kobitek, które miały wskazania do cc - w którym tygodniu zgłosiłyście się do szpitala na tą całą "kwalifikację"? Jak ona wygląda???
 
reklama
Oltoma nie w każdym szpitalu od razu przyjmują skierowanie na cc bo zdają sobie sprawę że czasem skierowanie jest nie z powodów medycznych i wtedy robią badania żeby sprawdzić czy kobieta na pewno potrzebuje cc (CC jest droższe niż sn a oszczędności wszędzie ;) ). U mnie w szpitalu np tak jest...
 
Doli jak sid czujes przed tym ważnym dniem? Może jakieś ostatnie wypadnięcie czopa???

A mnie dziś tak skurczybyki mecza ze się chyba pozygam. Wyszlam z domu przed 14 a wrocilam o 20.00 nalazilam się za wszystkie czasy.

IDE spać zaraz ...jeszcze Arka cos rozkłada...świetne
 
Pat, to, że tak jest ja rozumiem tylko dlaczego trzeba się zgłosić w 34tc??? Przecież na tym etapie może nie być jeszcze wskazań do cc, albo po 34 tc mogą ustąpić.
Ja jestem po cc (po1,5 h partych brak postępu porodu, zanikające tętno dziecka, dziecko ur. z wagą 4100) i straszą mnie, że Adaś będzie jeszcze większy...
 
Niewiem co robić. Od godziny mam skurcze co 10-11 minut bolesne ale bez przesady. Nieiem czy jechać czy nie. Pojechałabym ale muszę aciagnac koleżankę z drugiego końca miasta i to taksówka dlatego sie wahań jesscze
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry