uff doczytałam Was dziewczyny

dużo się ostatnio działo na forum - Tabasia ciesze się ze juz z malutka dobrze
u nas roznie- właśnie walcze z zastojem w piersi, miałam zapalenie, ponad 39 stopni gorączki, biorę antybiotyk

bol masakryczny. . teraz juz czuje się dobrze ale szósty dzień walcze z zastojem i nawet polozna masażem nie umiała mi go rozbic

młoda głodna bo z tego cycka mało leci, jak ja dostawiam to zaraz się wscieka. próbowałam juz wszystkiego chyba, ciepłe oklady przed karmieniem, zimne z kapusty po, masaże, laktator a cycek dalej zablokowany

jutro idę na kontrolę do lekarza bo mnie przestraszył ze na jego oko to się tam ropien robi a to trzeba usuwać chirurgicznie i wtedy pewnie trzeba będzie przepalić pokarm.. normalnie masakra
a jakby mało było tego to młoda chyba ma skok rozwojowy bo ciągle głodna. . spać nie chce, zasypia przy cycu ale jak tylko chce ja odłożyć to oczy jak 5 zł i ryk. no i oczywiście dokarmienie butelka nie wchodzi w grę - jak tylko usiłuje jej podać to ryk, mimo że głodna. wczoraj przeszłam sama siebie bo Lila ciamkala cycka a ja jej z boku strzykawka podawalam mm

matka oszustka
