Dzień dobry,
Tabasia uff że już z Carmen lepiej. U mnie pogoda ładna tzn słońce świeci ale wieje tak że meble na tarasie mi poprzesuwało tak więc dziś siedzę w domu.
Babydust super że Basia do właściwego rytmu karmienia wróciła. Moja w nocy już lepiej jadła ale to jeszcze nie to. Poza tym chyba brzuszek ją w nocy męczył i kupska zrobić nie mogła tak się biedna spinała i kwękała przez sen... Teraz już lepiej. Zastanawiam się tylko co ja takiego zjadłam ze się tak męczyła. Dietę mam taką samą od początku więc już nie wiem... CHyba wyślę chłopa do apteki po czopki żeby kolejnej nocy się tak nie męczyła..
Doli zazdroszczę temperatury. Ja chciałam dziś do ogrodniczego pojechać i jeszcze trochę roślinek do ogrodu i na balkon dokupić (w tym roku nic sama nie siałam więc kupować muszę) ale tak wieje że nie dam rady sama z Małą się wybrać więc siedzę w domu. Nawet taras odpada tak wieje.
Lei ale Ci fajnie. Też bym się do kosmetyczki wybrała. Na taką wizytę full wypas ale dopóki mała nie ma paszportu to jestem uziemiona (tu się nie wybiorę bo zbankrutuję, szkoda takich pieniędzy wydawać jak taniej wyjdzie wybrać się do Polski)
Karinka mam bardzo podobną matę. Mała uwielbia na niej leżeć
Dziewczyny nie mam dzisiaj pomysłu na obiad. Ogólnie jakiegoś lenia mam i nic mi się nie chce.
