Pat straszne to co piszesz, trzymam kciuki żeby była poprawa, bo to strach takie malenstwo usypiac
Ehh a ja narazie nie mam jak na fb wejść więc pisze tu póki co, byliśmy u lekarza, waga znow za mało... Ja już nie wiem co dalej w takim razie, zaczynam wątpić w sens kp... Nie dość ze co chwila problem z przybieraniem, pytania jak często ona je, to jeszcze pediatra pyta czy nabiał jem bo ona policzki lekko różowe... I wymienia mi jogurt, twarog cielęcina... Już zaczelam myslec w czym jeszcze może być nabiał bo może coś nieświadomie jem.
Na dodatek już drugi raz jak ta pediatra mala podnosi to ona w płacz i widać ze wystraszona, nie wiem jak ona ja łapie ale mnie aż szlak trafia...
Po szczepieniu oczywiście ryk a teraz spi u mnie na brzuchu, próbowałam ja odłożyć ale od razu płacz więc wróciłam do punktu wyjścia i leze z nią dalej... Nawet nakarmić jej nie dałam rady bo co chwila płacz był