Hej!
Doli, Asiatipl - a u mnie odwrotnie - Wojtuś zdecydowanie łatwiejszy niż Adusia. Tez mam większy luz, ale są po prostu inni. Ząbkowanie u niej to była masakra, wtedy postanowiliśmy z mężem, ze nie będzie więcej dzieci. Ale biologia się upomniała :-) Teraz też mu się ząbki pchają i trochę marudzi, ale i tak jest o niebo lepiej niż u Ady. Ona w ogóle marudziła tak sobie, nieraz były dni, że mąż wracał z pracy i w drzwiach dostawał dziecko, bo zaraz by się to źle skończyło. z Wojtusiem na razie tak nie ma. Jeszcze rok będę z nim siedzieć, to zobaczymy, co wtedy będę mówić, ale jak na razie mi bardzo dobrze

lafragola - ja na razie powolutku, najpierw ziemniak, potem marchew, jutro dynia, potem mix z tego. z 2 tygodnie same warzywa, potem owoce, potem kaszki. ale mój alergik, więc powoli mamy rozszerzać.
Byliśmy w sob na grillu i była trójka bobasków - 6 miesięcy, Wojtuś 5 m-cy i chłopczyk 7 tygodni :-) Dziewczynka karmiona blw, widziałam jak jadła jabłko, zakrztusiła się, aż się czerwona zrobiła. ale było ok. jabłka bym tak chyba nie dała, ale miękkie warzywa będę podawać, ale równolegle z papkami, nie jestem wystarczająco odważna na samo blw;-)