reklama

Kwietniowki 2015

He,he Aneczka moja siada ale tak na kolankach i podpierając się rączkami, choć ostatnio nauczyła się tak na półdupku siadać jedna noga prosta, druga podkurczona i na tej podkurczonej siada i jedną ręką się podpiera, nie jest to jescze pełny siad, ale już bliżejniż dalej :-D
My dziś na szczepienie mamy iść i ze starsza i z młodszą, ale nie wiem czy dziewczyny są w pełni zdrowe, obie nosy zatkane, jedna niby od alergii i migdała, druga od sapki, ale nie wiem czy to to czy katar, ach myślę, że jak z nimi pójde to może mnie nie opierniczą, jak wyjdzie że są jednak chore.:-\
 
reklama
hej,
jestem, jestem ;-)
mój od tygodnia jest w domu ;-)

ale czasu trochę mi brakło

mój nie siedzi sam , nie raczkuje , pełza jako tako, bardziej się turla po całym mieszkaniu :o to jest masakra, w oka mgnieniu jest kilka metrów dalej zadowolony z siebie :o ryzykant nieraz o 2 cm od szafki ląduje :o kurcze przestało byc bezpiecznie ;-)

dałam mu buraka wczoraj ale mu smakował barszczyk :-) ale co się dziwić jak taka słodka zupa :-) za to pluje kaszkami mlecznymi jeśli nie mają wyrazistego smaku i tak oto mam obecnie 6 kaszek otworzonych i robie miksy.. -_-


asia idź niech sprawdzi dziewczyny, najwyżej odroczysz szczpienie a lepiej, żeby oglądnęła je

aga o kurde w sklepie rowerowym popytaj! często mają dentki takie małe, ja kupowałam tak jak nam się przebiła-przy wentylu więc rozerwała raczej, od większego koła i dentka jest ciut większa ale to nic nie przeszkadza
 
My po szczepieniu. Mała zaszczepiona :-) , starsza niestety- powód: brak szczepionek cd. Masakra od czerwca czekamy, niby już były, ale ponoć dostają partiami po 10 i dzwonią już po rodzicach żeby przychodzili począwszy od najstRszych nie xaszczepionych :-\
Mała 7725g waży czyli całkiem całkiem.
 
Doli się odezwała, jak miło:-) chłop w domu, to zaraz człowiek czasu nie ma.
Asia - słabo z tymi szczepionkami, u nas nie było żadnego problemu. ale Roksi ma spokojnie jeszcze czas, bo to w 6.roku życia, więc luz. A Malutka ładnie waży, dopiero pół roczku skończyła.
a ja wykrakałam - Starsza kaszle, idę z nią jutro do lekarza, ze spotkania nici:-( chyba mi niebiosa dają znać, że mam sama w domu z dziećmi siedzieć, a nie ludzi się zachciało. zwariuję jak nic. dobrze, że moja mama trochę posiedzi, to coś innego będzie. z jednej strony na brak zajęć nie narzekam, ciągle jest co robić, czasu mało, ale ta rutyna już mnie dobijać zaczyna:-(
 
Aaaa u nas kolejna niespodzianka wyszły ząbki, znaczy jeden przebił się już cały, a drugi jest taka kropka, kwestia pewno dnia może dwóch. No a druga, to z chodzeniem i o ile rano pisałam, że pierwsze ruchy ćwiczymy, to dziś mała zrobiła postęp i doszła do 3 ruchu, tzn rączka, nóżka, rączka i placek :-D , ale postęp jest i dziś od kąd wróciłyśmy od lekarza ostro ćwiczyła, i odziwo spędziła kilka ładnych chwil na podłodze, ja w tym czasie gotowałam, sprzątałam, a, ona nawet nie krzyczała, tylko wstawała próbowała, jak położyła się to zaraz wstawała i znów próbowała, ogólnie przemieszczanie szło jej bardzo sprawnie co chyba jej się podobało :-P
 
Doli dzieki, detka faktycznie dziurkę miala, już mój nowa kupił i dziś już zmieniona była, spacer zaliczony, już wie gdzie kupić, bo już chyba z 3 czy 4 raz zmieniamy, pechowy ten wózek...

Aneczka nie zalamuj się, może jakos jednak uda ci sid wyrwać na troche, ja dziś sama wyszłam z koleżanka do miasta, trzeba czasem odetchnąć ;)

Asia super;) gratuluję zabków i postepow ;) moja ćwiczy czołganie się do przodu i coraz lepiej jej to idzie :)

Doli, jakies konkretne buraki kupowałas dla mlodego ? Bo też ostatnio myslalam nad dodaniem tego do dietki ;) dziś dawalam jej groszek, krzywila się mega :) jutro chyba z czymś jej zmieszam bo samego mi nie zje... :p
 
asia eee to waga fajna :-) mój pewnie też tyle.. ;-) tak zakładam.. mojemu to chyba idą 4 zęby naraz... ryczy i ryczy... dramat -_- na cos zwalić trzeba ;-)

aneczka a no widzisz hehehe ;) a może to tylko kaszel ? moze nic więcej .

aga zwykłe buraczki :-) zrobiłam normalną zupe jak dla nas tylko bez przypraw , zabielania itp. ;-)
 
reklama
Hej!
Starsza ok, osłuchowo czysto, gil jej spływa po tylnej ścianie gardła i stad ten kaszel. w p-kolu gorąco i suche powietrze i tam była masakra z kaszlem, w domu może być.
ale jestem sama z dwójka i zaraz się oficjalnie pochlastam. Młody świruje przy jedzeniu, ja się wściekam niepotrzebnie i tak się nakręcamy :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry