Hej!
Ale sie ruch zrobił.
witam się w kryzysie - ja jestem mega zmeczona, zaczęły mi się problemy z mlekiem, znowu w nocy kilka godzin ssał, miałam wrazenie, ze jest po prostu głodny. Kupiłam wczoraj pepti, samego nie chciał, dziś kaszkę na mieszanym zjadł. Dobre i to. Ale uciagnełam do tej kaszki wczoraj całe 40ml! Niech szybko załapuje, bo mu śmierć głodowa grozi:-(
na obiadki dalej foch, słoiczkowe, moje, kawałki, papki, mieszane z owocami, wszystko bleee. Nieciekawie się robi.Wczoraj nawet owoców za bardzo nie chciał. I marudny całe dnie. Trochę wymiękm już...
Aga - ile Twoja Mała waży?
Trzymajcie sie dziewczyny, byle do Świąt ;-) Swoją drogą to już 9 dni, a ja w tym roku wcale nie czuję swiątecznego nastroju, jeszcze tak nie było.