Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
hej
czekam na lekarza, bo z synem kiepskoleży bez życia, dosłownie...
a lepszych infromacji, to takie, że ten mój lewy bolący bok znalazł przyczyne bólu - młode mnie tak skopało tam wczoraj, że myślałam że sie poryczeogólnie tak dziwnie się rusza, bo nie ma nic a potem nagle uga-bunga po wnętrznościach
mam nadzieje ze z synkiem nic powaznego i szybciutko wyzdrowieje, bo wy to takie chorowitki 
Dobry
Ja dzis wolne. Zaraz Mlodziez do przedszkola a ja do nauki
Doliores biedny syncio. Mam nadzieje ze szybko wroci do formy. Moze jelitowka?
Anulka czekamy na wiesci. Ja tez bez usg bym nie wyszla.
Kuklaki a Ty co na 2 slowa zagladasz?
Myla leniuszka masz w brzuchu
Marela ale mi ochoty na to ciasto narobilas!!! Chyba dzis ukrece
Karina ladny pokoik. Nie "babciowaty"
Milia gratuluje kopniaka. Sama pamietam do dzis pierwszego kopa od synka![]()
Pat lacze sie w bolu z nauka. Mi zostal miesiac a pozniej tylko egzamin i praca dyplomowa ale wczoraj zaliczylam takiego dola ze ryczalam. Juz mam dosc!!! Nie chce mi sieczym blizej konca tym gorzej.
Co do pierogow to i ja zaliczylam wiele porazek ale praktyka czyni mistrzateraz robie lepsze niz babcine- niech zyje skromnosc
)
A moje dziecie w koncu cos tam sie rusza. Ale glownie kopie po pecherzu i szyjce. Okropne uczucie!!! Bardzo nieprzyjemne i czasem bolesne. Kazda ciaza inna faktycznie. A wczoraj na wieczor wrocily mdlosci!! Lekkie na szczescie ale byly. I do tego ten okropny gorzki smak w ustach. Bleeeeh.
Ok. Uciekam. Bede pewnie zagladac![]()

Myla, u mnie ta sama sytuacja. Tez wysylalam pw juz dawno.
Tez nie czuje dużych kopow :-( mam nadzieję ze mala sie rozpedzi niedługo :-)
Dziś dojezdza moj maz na wies :-) niedługo pojde po świeży chlebek dla niego :-) tu mi sie tak dobrze spi, ze ledwo zwlekam sie z lozka o 9! Taka cisza i spokoj.
Doli zdrówka dla synka!
I juz po obchodzie. Do domu mnie nie wypuszczaja. Usg tez nie zrobia ale to juz moj lekarz powiedzial ze nie trzeba. Wierze mu. Juz nie mam kroplowek tylko tabletki wiec jak nic sie nie bedzie dzialo dzis i jutro to w srode do domu.
Witam się i ja z super humorem. I mam i ja swojego upragnionego kopniaczka i wierciochy. Ale się cieszę już tak się martwiłam i miałam nadzieję że wczoraj dzidzi zzrobi mi prezent a tu nic. A dzisiaj wstałam zrobiłam sobie śniadanko. Jem jem prawie zjadłam a tu buch pukniecie, myślę sobie to niemożliwe pewno od jedzenia ale zaraz znowu bum. I takie małe gilgotanie :-). Potem wypiłam herbatę i położyłam się i znowu takie kręcono, było to zupełnie coś innego niż to co czułam do tej pory więc musiało to być dzieciątko. :-)
Witam się weekendowo!
Jestem po usg polowkowym. Miało być super 4d ale okazało się ze lekarka zachorowała a ze długi weekend to na szybko znaleźli mi inne. Trwało krótko i niewygodnie mi było - co prawda lekarz przekręcil mi monitor ale sprzęt chybiony średniej jakości.
Na początku badania gość "no kochani" a ja bum ciśnienie w orbitę i słabo mi bo odrazu wket ze coś nie tak z dzieckiem ze serduszko nie bije czy coś ... masakra jakaś. A ten dalej ciągnął - od tego zaczął badanie i stwierdził że to chłopiec raczej choć może to się zmienić jeszcze ale ma te chwile bardziej chłopiec. Zatem przeczucie plany z poczeciem i apetyt aktualny zaprzeczają płci męskiej - a jednak
No nic zobaczymy! w każdym razie do teraz nie mogę dojść do siebie słabo mi i niedobrze - tak się zdenerwowałam na początku ze coś nie tak ze całe badanie koncentrowalam się na tym aby nie zemdlec. Maluch waży 345 ile "wzrostu" nie powiedział. Ogólnie wszystko dobrze poza szybszym biciem serduszka no ale to wynik stresu mojego na poczatju badania akurat.
Udanego dnia - u bas pod znakiem pakowania będzie -jak już dojdę do siebie całkiem
A Jaś dzieli juz autka dla siebie i brata![]()




ciacho rob rob, nie dosc ze sie robi szybko to jest pyszne. Ciacho gnieciesz max 5 min, i zamrazzasz najlepiej dzien wczesniej aby dobrze zamarzlo. Na frugi dzien tez z nim duzo roboty nie ma. u mnie juz pol blachy poszlo. Mimo ze mam duzo innych i ciastek i ciast bo M ma jutro imieniny ;-) A co do nauki dasz rade, odpocznij , zrelaksuj sie i znowu dostaniesz powera
, no ale sa tesciowie wiec nawet nie zamierzal isc. W sumie to narazie nie czuje ze jest w domu, ciagle z nimi siedzi lekarz był, diagnoza - infekcjadziecko w stanie dobry, nic mu nie jest, dobrze, że to nie te płuca...odetchnęłam..
Kuklaki no też się przeraziłam, niby nic się nie rusza a przywali jak nie wiem... chłopiec to musi być hahah, nbo niestety przedszkole robi swoje :/ póki dziecko było w domu to nie chorowało .. co do stresu tez tak mam. wkręcam sobie jakies chore jazdy, że coś z dzieckiem, bo najlepiej jakby kopało 24/7.. a tu raz na dzień..
milia to Ty chyba basen tam masz ;D hihihihi
