Karina, dzięki za wieści od Olusi, mam nadzieję, że ten krwiak zniknie.
Cieszę się, że żurawina Ci pomogła, a pokój teściowej naprawdę super :-)
Anulka, jak oni mogli nawet usg Ci nie zrobić, jak Cię przyjmowali, to na jakiej podstawie leki podają i wydają opinię, że do końca ciąży będziesz musiała leżeć... mam nadzieję, że jutro rano wszystkiego się dowiesz od swojego lekarza.
Doli, autorytetem nie jestem w tej dziedzinie, ale synkowi faktycznie za duże kawałki mogły zaszkodzić, mojej kolezance kiedyś liść szpinaku z pierogów tak stanął na żołądku, że wymioty cały wieczór ją męczyły, była u lekarza i on powiedział, że to prawdopodobne, że liść tak tam coś podrażnił, bo nic innego nie jadła i była zdrowa...
A skoro już przy pierogach jesteśmy, to też nie potrafię robić
Szaj... Raz robiłam, lata temu, ciasto wyszło mi twarde i nie chciało sie zlepiać, teraz tylko kupuję
Dziewczyny, mogę się już pochwalić pierwszym kopniakiem

wczoraj wieczorem położyłam się i mąż zaczął przemawiać do brzucha, wydawać różne dudniące dźwięki i nagle oboje poczuliśmy kopnięcie, aż się popłakałam
