reklama

Kwietniowki 2015

Cześć dziewczyny,

Napisałam długiego posta z odpowiedziami dla wszystkich... i mi go wcięło:wściekła/y:


Tak więc tyle co pamięta:
Lei ja mam kurtkę zimową z pierwszej ciąży. Całe szczęście jest tak fajnie skrojona że mogę w niej chodzić nawet po ciąży i nie wyglądam jak wielki namiot. heh Ale jak na razie mieszczę się jeszcze w swojej normalnej więc luz.

Szaj pisałaś o bólu w podbrzuszu. Gdyby to był wyrostek to uwierz mi poleciałabyś do lekarza. Ból jest naprawdę silny. Z prawej strony i nasila się jak leżąc na plecach unosisz prawą nogę. Widziałam, przeżyłam i cieszę się że nigdy więcej.

Tabasia zdrówka!

Klaudia dziwne że lekarze Ci nic nie mówią. Ja bym domagała się informacji. Piszesz że masz rozwarcie. A masz skurcze, krwawisz?
Ja w pierwszej ciąży trafiłam do szpitala w 21 tyg. Miałam skróconą szyjkę i bezwzględny zakaz wstawania z łóżka. Szyjce to pomogło. Skończyło się źle przez inne komplikacje.
Trzymaj się tam i naprawdę przyduś tych lekarzy. Musza Ci coś powiedzieć. W końcu to Twoja ciąża, twój dzidziuś i twoje zdrowie. No i najważniejsze to Ty podejmujesz decyzje czy zgadzasz się na jakieś leczenie czy też nie.
Trzymam mocno zaciśnięte kciuki. Postaraj się nie denerwować. Wiem ze łatwo się mówi ale w tej sytuacji nie wiele możesz zrobić więc przynajmniej nie przekazuj swoich nerwów maluszkowi.

Doli ja tez mam smaka na kapustę kiszoną ale tu niestety nigdzie nie dostanę więc czekam do świat na dostawę od rodziców.

Pat moje małe też potrafi mi od środka nieźle przywalić. Czasami to aż w nocy się budze. Pytałam lekarza. Mówił że to normalne. Zwłaszcza jak się jest szczupłym i ma łożysko z tylu. Wtedy wszelkie ruchy czuje się bardziej intensywnie. W sumie porównując z pierwszą ciążą przyznam mu racje. wtedy łożysko było z przodu. Ruchy czułam ale nigdy aż tak mocno jak teraz.

Karinka kciuki za wizytę.
 
reklama
Klaudia, mam nadzieję, że jednak coś się uda zrobić, domagaj się tego,oni chcą, żebyś urodziła??
Niech Cię przewiozą do lepszego szpitala, jak to ich przerasta... Kciuki mocno trzymam...

Odnośnie kurtki, to ja niestety nie mam takiej luźnej, mam dwa płaszczyki, jeden zupełnie dopasowany, drugi ciut większy, ale też się nie dopinam już :-( jak muszę wyjść,to zakładam pod spód gruby sweter... Ale chyba muszę o czymś większym pomyśleć...
 
Klaudia ku....wez ich opier.... Ze nic nie robią barany!
A ty łez i nie wstawaj nawet do toalety. Nie jeden raz slyszalam o dziewczynach co po odejściu wód przelezaly parę tygodni jeszcze wiec leż,każdy dzień się teraz liczy a tak w ogóle to muszę ci sterydy na plucka podać niech to dziecko ma jakaś szanse w razie xego cholera jasna!!!

Który masz tydzień??
 
Czesc dziewczyny. Ja dziś wylądowałam w szpitalu z skróconą szyjka do niecałych 2 cm... Dostaje silne leki na podtrzymanie i zobaczymy co będzie dalej...

Klaudia wszystko będzie dobrze! musi być! staraj się jak najmniej denerwować. wiem że to będzie bardzo trudne, ale postaraj się dla maleństwa. Dziś medycyna jest bardzo rozwinięta, więc na pewno coś na to zaradzą i dzidziuś urodzi się w wyznaczonym terminie :tak:

ja dziś do was wracam po kolejnym odcięciu od internetu. Nie wiem jak kiedyś ludzie mogli żyć bez dostępu do neta :-D
synuś w brzuszku szaleje :-D aż cały brzuchol się rusza - mega przyjemne uczucie :) choć jak bombnie w pęcherz to już przestaje być miło...
a dziś byłam na małych zakupach przedświątecznych ;-)kupiłam kolorowe witrażyki na okna, kolorowe lampki na choinkę i jeszcze kilka ozdób na stół i okna :) normalnie powstrzymać się nie mogłam :tak:
ubranka dla maluszków tylko oglądam, bo wszystko mam po moim starszym synku tyle, że chyba z czwórka by się załapała. A w sklepie aż żal za serce łapie, bo wszystko takie ładniutkie, a nie mam po co kupować... :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry