reklama

Kwietniowki 2015

Anulka, Sataga gratulacje :-)

Sataga, dobrze, że z szyjką nie jest tak źle i że tyle ciuszków dostałaś :-)

Vesunna, z Ciebie to idealna pani domu, ciągle sprzątasz, fajnie, że wszystkie potrawy wyszły smaczne i że imprezka udana :-)

Ja to muszę sie przyznać, że nie potrafię z dziećmi kontaktu złapać, owszem, zachwycam się, że takie słodkie są, wywołują mój uśmiech, ale jak mam więcej czasu z dzieckiem spędzić, to się męczę. Ale z własnym chyba tak nie będzie...

Tabasia, Szaj powodzenia w pisaniu, nie mam wątpliwości, że dacie radę :-)

Doli, no czasem tak jest, że chce się właśnie tego, czego się nie ma ;-)ale przecież chciałaś chłopaka i jestem przekonana, że to tylko chwilowe i max za kilka dni dół minie :-)

Margo, ja problemy z wysławianiem się mam prawie od początku, a wcześniej w ogóle tego problemu nie miałam, ostatnio powiedziałam,że ptaszki będą szczekać na psy, zamaist na odwrót, jak sąsiad karmnik zakładał :tak:

Tej nocy spać nie mogłam, wydawało mi się, że słyszę kroki na tarasie i strasznie się bałam, a nie chciałam męża budzić, bo by wyszedł zobaczyć i bałam się, że dostanie w głowę albo coś, więc tylko siedziałam w pogotowiu z telefonem, nie wiem sama, czy ktoś naprawdę chodził, czy to może jakiś pies... nie mamy ogrodzenia niestety i nieprędko zrobimy, bo jak zwykle kasa nas ogranicza :-(
 
reklama
sataga gratulacje córy

Pat dzięki ale niestety dól jest i będzie ale o tym nie tu

milia pewnie masz rację dzięki! też mam takei schizy czasem, ze ktoś lazi, ale w domu to napewno wyobraźnia moja byłaby większa..
 
No tak ja mam farta :D brat ma gorzej bo to on wszystko kupuje :D ale tam w Anglii to nie dość, że mają taniej to jeszcze te ubranka jakieś lepszej jakości. Dla młodego też praktycznie nic nie kupowałam i w sumie do tej pory kupuje tylko jak coś mi się bardzo spodoba bo mam tyle ubrań, że 3 dałabym radę ubierać.
Widzę, że zaczyna mnie dopadać skleroza ciężarnych wodę na herbatę 3 razy chodziłam nastawiać i nastawiłam dopiero za 4.
 
Sataga, to ja pralkę załadowałam, wsypałam proszek, ale już jej nie ustawiłam i nie włączyłam...

Doli, to wprawdzie nie dom, tylko mieszkanie, ale takie z mikroskopijnym ogródkiem,, a raczej kawałkiem trawnika, są 4 mieszkania w budynku tylko i na razie jestesmy ostatni, bo w budynku z drugiej strony nas jeszcze nikt nie mieszka, więc trochę strachu jest, choć ogólnie dzielnica spokojna.
 
Ja to muszę sie przyznać, że nie potrafię z dziećmi kontaktu złapać, owszem, zachwycam się, że takie słodkie są, wywołują mój uśmiech, ale jak mam więcej czasu z dzieckiem spędzić, to się męczę. Ale z własnym chyba tak nie będzie...


Ha! Przejdzie Ci. Ja zanim zaszłam w I ciążę można było by powiedzieć, że nie znosiłam dzieci. Denerwowały mnie klientki które przychodziły z małym dzieckiem do banku coś załatwić, a potem zamiast słuchać co do nich mówię wycierały dziecku buzię, nosek, wyrwałyo dziecku wszystko co dziecko ruszało, a dzieciaki jak to one wszytko dotknąć, wszytko wiedzieć, wejść wszędzie - można było dostać szału:-). Teraz zupełnie inna bajka. Odkąd zaszłam w ciążę cierpliwość moja wzrosła o 100% , dzieci są takie słodkie i takie kochane, a krzyczące mamy takie okropne,;-) Moja mama nawet sę śmieje, że kiedś nie mogłam znieść nawet widoku dziecka, a teraz będę miała 2 i cały czas tylko ciu,,ciu do swojego maluszka(4,5roku:-D)


Ach. Nie mogę się doczekać kolejnej wizyty. Już tak bardzo chciałabym wiedzieć kto w moim brzuszku jest. W I ciąży od początku stawiałam na córkę lekarz nie zaskoczył mnie na USG wręcz innej opcji nie było, a teraz nie mam jakiegoś przeczucia. Chciałam mieć bardzo synusia, i z początku byłam przekonana, że będzie, ale teraz zaczynam wątpić i w sumie II córeczka też byłaby fajna. Sama nie wiem, ale nie czuję i to najgorsze. Bo gdybym coś przeczuwała i lekarz potwierdził to mogłabym już nastawiać się na przywitanie dzidzi (córci lub synka) a tak nawet jeśli lekarz powie, że na 70-80% *płeć* to i tak będę miała wątpliwości i będę wolała się nie nastawiać, żeby czasem nie mieć dziwnego rozczarowania przy porodzie. No chyba, że będzie to widoczne tak jak w I ciązy, że ewidentnie na monitorze myszka rozkraczyła nóżki pokazała co między nimi ma, że bez lekarskiej diagnozy byłam pewna, że to co widzę to dziewczynka:tak:
 
milia80 to fajnie ze temperatura tobie sie unormowala no bo ja mam najwiecej 36 ale to teraz w ciazy...a tak to 35 - 35,5.. wiec jak cos sie dzieje i mam 37 to juz ja odczuwam... :tak:

A ja uwielbiam rosol, moge jesc go prawie co dziennie.... :tak:

Kuklaki masz podobnie jak ja, jak zmarzne to potem katar, kicham itp.. wiec ja wole ubrac skapetki :tak: wtedy szybko wanna, ciepla woda, skarpetki, koldra, koc by sie rozgrzac... he he


Szaj myslisz ze to wina tarczycy? ostatnio mialam ths dobre wiec hmm a dalej mam zimne nogi i rece..nie raz pisze na kompie a mi marzna rece, to jest jakas masakra!:tak:

Anulka90 gratuluje coreczki ;-)

Tabasia wielki podziw !! :tak:

sataga gratuluje po cichu dziewczynki :tak:

Doliores :*

A ja nie dlugo jade do gina na wizyte, mam lekka treme !:tak:
 
Ostatnia edycja:
Hi! laseczki terminy wizyt grudniowych poprosze bo mam jedynie od Dygotki i Mili80!!!
:cool:
Zajełabym sie tym wcześniej ale mielam urwanie głowy, mojego m. wyprawialiśmy do uk wcziagu 3 dni ;) :ninja2:
 
Jestem już po. I najprawdopodnobniej CÓRCIA!!!!!!!!! Chyba zaraz zwariuje ze szczęścia. Jak wyszłam z gabinetu to płakałam chyba z 15minut. Pan doktor mówi że na 80% jest to niunia i żeby narazie bardzo z różowym nie szaleć żeby potem nie było dużego rozczarowania :) Waży już 550g :D:D

Gratulacje mam nadzieje ze juz sie nie zmieni:tak:


Dobry ;)

Melduje sie z rana. Weekend mega zalatany. Mielismy goscia,dwie imprezki. Ja na dzis mam napisac 12 stron do szkoly... Szaj zapraszam do mnie :D
Malutka kopie bardzo czesto.
Ja lapie jakies doly,chyba przez stres zwiazany ze studiami :///

Przepraszam ze tylko o sobie ale musze uciekac zaprowadzic mlodego do przedszkola,pojechac zapisac go do 3 szkol a pozniej siadam do ksiazek. Nie wiem czy zdaze :(

Milego dzionka. Kciukasy za wizyty a chorowitkom zdrowka!!! ;)


Udany weekend jednym slowem. Do 3 szkol zapisac:shocked2:



Milego dnia dziewczyny!

Myla zdrowkaaaa! Mi jeszcze pomagalo na przeziębienie jak robilam sobie dzbanek wody z imbirem cytryna i miodem i pilam to przez caly dzien.

W ten weekend troche sie przepracowalam wiec dzis bede sie lenila.

A w ogole to pierwszy raz od dawna bylam w pubie w sobote bo kilku znajomych z czech przyjechalo.dalam rade, ale trochę dziwnie bylo ze wszyscy alkohol, a ja soczek :-P

Wczoraj z kolei odwiedzili nas znajomi z półroczna córeczką :-) mala byla super! Siedzieli u nas od 17-22:30 i ani razu nie plakala, tylko sie smiala caly cza. Super kontakt z nia zlapalam.Tym bardziej nie moge sie swojej doczekac :-)
A ja musze sie pochwalic, ze wszystkie dania mi super wyszły - pomidorowa, krewetki z makaronem i murzynek na deser. Wszystko zostalo zjedzone, az milo

Tez widze udany weekend mialas.
Fajnie takie spokojne dziecko co nie marudzi i nie placze:tak:



Hej dziewczyny u mnie na razie nie ma tragedii z szyjka. tzn krotka ale się mocno nie skraca. Zobaczymy co będzie za 2 tygodnie i wtedy będę wiedzieć więcej. Na razie mam nie latać za bardzo, brać magnez luteinę i w razie czego nospe.
No i najprawdopodobniej to dziewczynka :D Waży jakieś 290 gram.
Jestem mega szczęśliwa :D Przyjechała do mnie paka a dokładniej 3 pudła z ubrankami na pierwsze pół roku od mojego brata (on ma 2 córki, 2 latka i rok), no i karton z ubraniami dla młodego (mają też synka już prawie 5 lat). Mam więc mnóstwo różowości :D Na pewno nie muszę kupować już żadnych bodziaków, śpioszków i kombinezonów.


Dobrze ze szyjka ok, nie ma co sie stresowac. Odpoczywaj jak najwiecej i nie przemeczaj sie.
Super ze masz tyle ubranek, duza oszczednosc.



Ha! Przejdzie Ci. Ja zanim zaszłam w I ciążę można było by powiedzieć, że nie znosiłam dzieci. Denerwowały mnie klientki które przychodziły z małym dzieckiem do banku coś załatwić, a potem zamiast słuchać co do nich mówię wycierały dziecku buzię, nosek, wyrwałyo dziecku wszystko co dziecko ruszało, a dzieciaki jak to one wszytko dotknąć, wszytko wiedzieć, wejść wszędzie - można było dostać szału:-). Teraz zupełnie inna bajka. Odkąd zaszłam w ciążę cierpliwość moja wzrosła o 100% , dzieci są takie słodkie i takie kochane, a krzyczące mamy takie okropne,;-) Moja mama nawet sę śmieje, że kiedś nie mogłam znieść nawet widoku dziecka, a teraz będę miała 2 i cały czas tylko ciu,,ciu do swojego maluszka(4,5roku:-D)


Ach. Nie mogę się doczekać kolejnej wizyty. Już tak bardzo chciałabym wiedzieć kto w moim brzuszku jest. W I ciąży od początku stawiałam na córkę lekarz nie zaskoczył mnie na USG wręcz innej opcji nie było, a teraz nie mam jakiegoś przeczucia. Chciałam mieć bardzo synusia, i z początku byłam przekonana, że będzie, ale teraz zaczynam wątpić i w sumie II córeczka też byłaby fajna. Sama nie wiem, ale nie czuję i to najgorsze. Bo gdybym coś przeczuwała i lekarz potwierdził to mogłabym już nastawiać się na przywitanie dzidzi (córci lub synka) a tak nawet jeśli lekarz powie, że na 70-80% *płeć* to i tak będę miała wątpliwości i będę wolała się nie nastawiać, żeby czasem nie mieć dziwnego rozczarowania przy porodzie. No chyba, że będzie to widoczne tak jak w I ciązy, że ewidentnie na monitorze myszka rozkraczyła nóżki pokazała co między nimi ma, że bez lekarskiej diagnozy byłam pewna, że to co widzę to dziewczynka:tak:


Tak jest, jak sie samemu zostaje mama to instynkt macierzynski sam sie znajdzie
To by bylo najlepsze, rozkraczyc nozki i pokazac mamie co tam jest zeby bylo wiadomo na 100%


Dziewczyny studentki ja was podziwiam ze wam sie tak chce uczyc, ja nawet na studia bo juz mialam dosc szkoly, a pozatym dlugo jeszcze mialam traume. Pamietam jak raz sie obudzilam rano w stresie ze sie nie nauczylam na sprawdzian i dopiero po paru chwilach sobie uswiadomilam ze to juz 5 lat jak skonczylam liceum. Taki uraz.:confused2:

Ja dzisiaj juz druga noc nie spalam i jeszcze nie moglam odespac do poludnia bo musialam wstac, tesciowa byla kafelki mi pomyc w kuchni i poszla ze mna do marketu bo moj teraz do puzna pracuje i nie mamy kiedy isc.


Zycze dobrego miesiaca i tygodnia:-)

Klaudia mam nadzieje ze bedzie wszystko ok.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Asia, no ja tak myślę, że moje dziecko będzie budziło we mnie zupełnie inne uczucia :-D tym bardziej, że to chciane dziecko, planowane i kochane od pierwszej chwili :-) podejście mam nadzieję przyjdzie samo...
Mam nadzieję, że jednak na kolejnej wizycie będzie już widać na 100%, kto u Ciebie mieszka :-)

Olusia, no unormowała mi się temperatura, ale tylko ta ogólna, dłonie i stopy zawsze zimne jak u Ciebie :tak:a jakie masz tsh? trzeba uważać na te normy podawane przez laboratoria, ja mam zawsze na wyniku normę do 4-4,2, ale to nie dotyczy kobiet w wieku rozrodczym i w ciąży, ostatnio miałam 2,37 i moja endo kazała mi zwiększyć dawkę euthyroxu, powiedziała, że powinnam mieć poniżej 2.
Kciuki za wizytę :-)

Klaudia, musi byc dobrze, najważniejsze, że jesteś pod opieką, może założą Ci pessar i będziesz musiała leżeć, ale wiele kobiet tak ma i rodzą zdrowe dzieci, więc słuchaj lekarzy i jak będziesz musiała leżeć plackiem, to faktycznie leż, nie sprzątaj, nie gotuj itp. Trzymam kciuki za Ciebie &&&

Kuklaki Tobie też miłego :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry