Klaudia, bardzo mi przykro
[*] Trzymaj się kochana... wierzyłam, że jednak uda się uratować Twoje dziecko...
Olusia, gratuluję parki i cieszę się, że wszystko dobrze z maleństwami, mam nadzieję, że dołek szybko przejdzie, jak chcesz to napisz nam, o co chodzi na

Natasza, jedzenie nie działa, ale rzeczywiście moja mała się rozszalała wczoraj na noc, przysnęłam już, a mój M. się kąpał i jak wrócił, to tak szalała, że się obudziłam
Doli, dobrze, że z szyjką wszystko ok :-) a masz mozliwość wyboru położnej do porodu? albo pojechać do szpitala, w którym chcesz rodzić (w Ujastku, dobrze pamiętam?) zobaczyć oddział, porozmawiać? Powiem Ci, że ja po dniu otwartym w szpitalu trochę się uspokoiłam, personel jest naprawdę życzliwy i wzbudzający zaufanie, uwierzyłam, że dam radę urodzić SN i że będzie dobrze (ten szpital należy do Neomedic, czyli do tej samej grupy co Ujastek w Krakowie).
Karina, Emily może wyczuwa nastawienie pani w przedszkolu i dlatego płacze... udało Ci się porozmawiać w przedszkolu z panią i z dyrektorką?