reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Pat, myślę że nie masz się czym martwić. ja wczoraj miałam 26t6d i mały 516g i babka powiedziała, że mimo że duży to w normie. a poza tym te wagi które oni podają są szacunkowe. mnie z Laurką nastraszyli na ostatnim usg w 34tyg że duża jest i się bałam a w efekcie malutka się urodziła bo te ostatnie tygodnie już niewiele urosła. także nie ma się co sugerować.

ja też się zaczęłam moją szyjką martwić bo ma 27mm. i dziś gadałam z ginką i mi mówi że jeśli mnie nie boli ani nic to wszystko w porządku. że być może taka moja uroda, niemniej jednak trzeba kontrolować czy nie za szybko się skraca, wieć na następnej wizycie będzie sprawdzać.
 
Najwieksza i najstraszniejszą pulapka na drodze lóżko kibelek jest klocek lego. Matko jak to boli. A ja na razie tylko duplo doswiadczylam :)

Ale macie racje ten dzień generalnie powinien dobiec konca. Za dużo dzis sie dowiedziałam a przy tym nic optymistycznego...
 
Kuklaki przechodzi koło mnie jak stałam i nie trzymał go właściwie ...

Milia no powiedziałam, a raczej nawrzeszczalam ...

Pat no wlasnie wtedy myslalam o Tobie ...

Natasza mam nockę , pojechałam po cos do domu i wtedy to sie stało i wróciłam do pracy ...

Lei jesli sie nie ufa to trzeba innego szukać az bedzie ok ...

Spokojnej nocki , i oby od jutra wszystko lepiej było ...
 
A ja dis miałam dzien pełen wrażeń! Szalony dzien ale niespodzianka sie udała! Od rana byłam z tesciowa na zakupach, w Ikei i po choinkę. Kupiłam lampki, nowe poduszki na krzesła, lampiony, świece, świeczniki, szmatki świąteczne, ogolnie Święta pełna gębą :-D wpadłam do domu ze śpiącym dzieckiem, choinka na plecach.. Viki do łóżka w kurtce i czapce, poleciałam po bombki do piwnicy, na gore bo tel zapomniałam a nie miałam latarki, a moj brat pisze, ze dzis kurier przyjedzie z moimi oponami ale do jego firmy zamówił a nikogo nie ma i ze mam pilnować paczki, siadam na kibelek w butach i kurtce upocona, patrzę na tracking a kurier na moim osiedlu, to lecę na dół i zanim, macham i wrzucił mi oponki prosto do auta :-D Od razu spowrotem do piwnicy, musiałam wykopac polowe rzeczy, w tym wozek, leżaczek, jakis rowerek, ciuchy po V i na koncu znalazłam ten pieprzony stojak na choinkę! to szybko na gore bo V sama... no ale spała to rozpakowalam wszystko, choinkę ubrałam, okna pomylam (mam 5 podwójnych balkkonowych od podłogi po sufit prawie!) wykleilam nalepkami, baterie powsadzalsm do moich pięknych latarenki, Viki wstała i nawet nie męczyła tej choinki no jedna bombkę sobie upodobała :-Dpotem szybko szybko uprzatnelam wszystko i pozapalalam, zrobiłam nastrój i pryszedl moj maz...ale sie ucieszył!!! :tak: Jeszcze jingle bells puściłam jak wszedł haha no kocham robic niespodzianki jak komuś mozna taka radość sprawić a jemu to w szczególności :sorry2::sorry2: Jeszcze tesciowa obiadek zrobiła to poszliśmy mniaaam takze mi sie fuksnelo znowu. Młoda dalej ząbkuje i mi cierpi bidulka ale miło wieczor zakończyliśmy, wskoczyłam jej do wanny bo taka miała wodę cieplutka haha :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Karinka nie martw się. Mały się rusza wiec jemu nic się nie stało. W sumie chronią go wody. I nie boli ani nie plamisz więc z jego domkiem tez najwyraźniej ok. Ja wtedy tak się denerwowalam ze brzuch mnie rwal ale wzielam nospe i było ok. Postaraj się nie martwić i poglaskaj brzuszek żeby małego uspokoić bo się pewnie chłopak zdziwil ;) :* mi na USG ginka tak macicę naciskała Ze się dziwilam ze tak można...chyba te nasze dzieci są bezpieczne w brzuszkach ;)

Lei to mialas dzien pełen wrażeń :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry