reklama

Kwietniowki 2015

Myla nie zazdroszczę przeżyć ..., ale na szczęście wszystko ok
yes2.gif.pagespeed.ce.odCVgD4k4B.gif
mozna na zawal zejsc...

Pat gratuluje wizyty i duzego chlopczyka :tak:

natasza
a ktory masz tc?

Karina
to jakas masakra... a pies nie powinien byc na smyczy? oby wszystko bylo ok!:tak:

Lei
to mialas dzien pełen wrażeń :tak:
 
reklama
Olusia ja tez ale ja to z przyzwyczajenia, chodze dziennie spac o 3, 3.30 wczoraj nawet o 4 przez to spie do 13 a pozniej jestam wyspana i nie chce mi sie spac, i tak w kolo Macieja:-)
 
Dzien dobry. A ja się dziś cieszylam ze pospie bo nie ma malcow i nie muszę wstawać o 7.10 żeby ich odrawic a tu waśnie o 7.10 obudzia mnie wibrcja tele Arka.ktoś dzwonil i choć Arek nie odebrał to juz spać nie mogę...
 
A ja dis miałam dzien pełen wrażeń! Szalony dzien ale niespodzianka sie udała! Od rana byłam z tesciowa na zakupach, w Ikei i po choinkę. Kupiłam lampki, nowe poduszki na krzesła, lampiony, świece, świeczniki, szmatki świąteczne, ogolnie Święta pełna gębą :-D wpadłam do domu ze śpiącym dzieckiem, choinka na plecach.. Viki do łóżka w kurtce i czapce, poleciałam po bombki do piwnicy, na gore bo tel zapomniałam a nie miałam latarki, a moj brat pisze, ze dzis kurier przyjedzie z moimi oponami ale do jego firmy zamówił a nikogo nie ma i ze mam pilnować paczki, siadam na kibelek w butach i kurtce upocona, patrzę na tracking a kurier na moim osiedlu, to lecę na dół i zanim, macham i wrzucił mi oponki prosto do auta :-D Od razu spowrotem do piwnicy, musiałam wykopac polowe rzeczy, w tym wozek, leżaczek, jakis rowerek, ciuchy po V i na koncu znalazłam ten pieprzony stojak na choinkę! to szybko na gore bo V sama... no ale spała to rozpakowalam wszystko, choinkę ubrałam, okna pomylam (mam 5 podwójnych balkkonowych od podłogi po sufit prawie!) wykleilam nalepkami, baterie powsadzalsm do moich pięknych latarenki, Viki wstała i nawet nie męczyła tej choinki no jedna bombkę sobie upodobała :-Dpotem szybko szybko uprzatnelam wszystko i pozapalalam, zrobiłam nastrój i pryszedl moj maz...ale sie ucieszył!!! :tak: Jeszcze jingle bells puściłam jak wszedł haha no kocham robic niespodzianki jak komuś mozna taka radość sprawić a jemu to w szczególności :sorry2::sorry2: Jeszcze tesciowa obiadek zrobiła to poszliśmy mniaaam takze mi sie fuksnelo znowu. Młoda dalej ząbkuje i mi cierpi bidulka ale miło wieczor zakończyliśmy, wskoczyłam jej do wanny bo taka miała wodę cieplutka haha :-D

No takie posty to aż miło czytać. Trochę wysiłku to Cię kosztowało, ale jak niespodzianka sęe udała to warto było:tak:
 
Lei ale zaszalałaś wczoraj;-) mąż i córcia pewnie bardzo dumni i zadowoleni :tak: ja wczoraj zabrałam się za mycie okien, ale umyłam tylko jedno, wyprasowałam i powiesiłam firankę i starczy. Dziś działam dalej... mamy swój dość duży dom na wsi, więc i okien sporo... a do tego w salonie takie ogromne okno - 3 metry szerokie, a wysokie od podłogi do prawie sufitu :-Dsamo mycie to pikuś, ale wieszanie firanek na nim to już wyzwanie :-)

Olusia ja też nie mogę spać. Nawet jak uda mi się wcześniej zasnąć to budzę się w nocy ok. 2-3 i potem się męczę, łażę jak ciul i szukam zajęcia. Kiedyś pomagało wypicie ciepłego mleka, ale teraz po mleku czy jogurtach to tylko zgaga pali... :-(

a mój smyk mały dziś od rana spokojny. Wczoraj wieczorem tak szalał, ze siedziałam w łazience, żeby szybciej było :-D Mój starszy (przedszkolak) jutro ma Mikołajki w przedszkolu i już ma cykora, bo jak tylko słyszy dzwonek św. Mikołaja to panika i ucieka :-D dziś brali do przedszkola pomarańcze i goździki, bo będą nakówać owoce... ja nie cierpię zapachu goździków :-p aż nie na wymioty po nich bierze ;-)

a powiedzcie mi dziewczyny - czy pijecie kawę w ciąży? ja przed nie piłam, bo nie lubiłam a teraz smakuje mi jak nigdy. Piję rozpuszczalną z łyżeczki pół na pół z mlekiem. Mama mi powiedziała, że jak mam takie niskie ciśnienie to jedna czy dwie dziennie mi nie zaszkodzą :tak: bo ona z nami też piła i wszystko było ok... no a do kawki znowu musi być coś słodkiego ;) i dzięki zjedzonemu piernikowi robaczek się obudził i szaleje w brzuszku :-)
 
Ja pije kawke. Przed ciąża nie pilam,zdarzało mi się b. Rzadko jak np. W odwiedinkch u kogoś. Nie czulam potrzeby Pic kawy a zazwyczaj mnie telepalo nawet po słabej.
Teraz muszę wypić co rano i to dość mocna.pije zwykła sypana-bez niej nie funkcjonuje
 
hej
ja dalej walcze z prasowaniem i sprzataniem z wiadomych względów, czekam na wyniki póki co, jak będą to dam znac na :ninja2:
w zyciu tyle się nie naprasowałam, po 3 godz dziennie stoje przy desce :szok: już zapowiedziałam mężowi, że żadnej koszuli never ever niech nawet nie śni :-D

dodatkowo zaczelam tyć i brzuch mi tak szybko rośnie :szok:normalnie 1 kg w tydzień przywaliłam, teraz kolejny :szok:takim tempem to uzbieram 20 kg zaraz :szok::szok::szok:
rozmawiałam wczoraj z kuzynką i mówię, jej, że drugi synek że miałam racje bo przeczuwalam zanim się poczęło hahaha:-D i kurcze myslałam, żeusłysze super a bylo " ooooooooooo...no, no to fajnie.. " zależało mi na jej opinii bo dosyć się "przyjaxnimy" a tu taki klops, no cóż. ona sama ma dwie córki i wiem, że przeżywała, bo stereotyp parki ją dosięgnął, ale wszystkim naokoło tłumaczy, że to nie o płeć chodzi itp.. no cóż.. :P do 3 razy sztuka jak to mawiają :-D nie mówię, nie, ale nie z tym mieszkaniem :sorry2:


Pat gratuluje wizyty :-) uwielbiam takie coś, że pisior dynda na poł ekranu i trudno nie zauwazyć hahahaha :P :P

Karina ładne to imię, Kuba ( ale KUba czy Jakub? ) ale tu jest dużo Kubusiow pozatym nie mam dobrych skojarzeń z ludźmi których znam ;-) jak brzusio dziś?

natasza no ja 18.12 idę do innego - z innego szpitala, bo moja lekarka niestety w Krakowie nie pracuje tylko w Wadowicach a to troche daleko ;/ szkoda :( myslę, że z teściową dobrze zrobiłaś, wiesz ja do swoich nabrałam dystansu i oni wiedzą, że jak ja się zapre to będzie zero kontaktów więc nic nie naciskaja, swoją drogą też nie starają się zbytnio bo fochy już mamy o święta normalnie rzygam tym, ciągle coś ne tak i w dupie to maja, że mamy jako jedyni 2 dzieci najmłodszych ( tak, to w brzuchu już licze jako, że jest ), tak nalegali na wigilie żebyśmy byli... ale o tym może na :ninja2: napisze a nie tu..


milia mam nadzieje, że coś wymyśle bo to jest okropnie trudny temaat jak dla mnie..

Myla może coś Ci tłumi te kopniaki ? :-D

Pat a jaka Ty byłaś jak sie urodziłaś? bo ponoć dziecko do matki się rodzi podobne wagowo-u mnie się sprawdza, ja miałam 3.8 a mój syn 3.7 i to tydz po terminie, przewidywany był na ok 3.5 kg +/- 0.5 kg zawsze....

Kuklaki o kurcze hahahahah :D tak to nie mialam, ale spytam na wizycie jak szyjka zawsze mowią, że OK i tyle, nikt mi tam miarki nie wkłada :-D


Aylin o tak potwierdzam boli jak nie wiem, a resoraki to podobna masakra, ja nie wiem co będzie jak w zwykłe lego się zaopatrzymy :-D

Lei Ty masz jakiś motor w dupce? :D ja wczoraj zrobiłam tylko z 9 km z buta ale umęczyłam się tym :P

magdalena mój był wczoraj na wycieczce - szukali mikołaja :D wrócił taki podjarany, że do 21 nie mógł zasnąć a normalnie ok 19 zasypia :P co do kawy ja piję nie codziennie i max 1 dziennie
 
reklama
Ja przed ciążą piłam codziennie zwykłą sypaną kawę, w ciąży odstawiłam, choć ciśnienie mam niskie, ale mam schizy, że w pierwszej ciąży serduszko sie zatrzymało może przez kofeinę, więc teraz długo nie piłam wcale, a od kilku dni wypijam 1/2 słabe w weekend.Oczywiście nie ma to żadnego uzasadnienia i też czytałam, że nawet 2 małe filiżanki słabej kawy można dziennie wypijać (wtedy raczej rozpuszczalnej, a najlepiej z ekspresu), ale nic nie poradzę, że tak mam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry