reklama

Kwietniowki 2015

Myla to taki troche niepokojacy rodzaj bolu... moze lepiej sprawdzic wczesniej?

A z ciekawosci zapytam czy jak pobierali Wam krew na krzywa cukrowa to 3 razy z tej samej zyly? Bo ja mam wklucia milimetr przy milimetrze a myslalam ze beda brac za kazdym razem z innej zyly...
 
reklama
Myla może powinnaś dużo lezeć?? Zobaczysz czy jest poprawa i może spróbuj tak jak ja z biodrami- miednicą uniesioną wyzej. Pozycja średnio wygodna ale trochę pomaga.. bierzesz magnez??
 
Myla wreszcie:tak: Mam nadzieje ze bol ci przejdzie a jak nie to pojedz na IP. A gdzie twoj A? Moze to z tego stresu? Musisz sie uspokoic w koncu, dla dzidzi.

Ja bylam na obiedzie u tesciowej, nie chcialo mi sie isc ale zeby nie mowila ze nie chce przyjsc to poszlam, mnie tez dzisiaj boli chyba zoladek az mi promieniuje na nerki, wlasnie sobie rumianek z mieta zrobilam moze mi przejdzie.
 
Ja praktycznie cały czas leże. Wstaje do kibelka i ewentualnie do kuchni. Zawsze wieczorem najgorzej boli. Dziś jest ok narazie,zobaczymy wieczorem.
Mała w ogóle mega nisko jest. Ja jej ruchy czuje praktycznie przy kości łonowej i w pachwinach,czasem po bokach.
W ogóle chyba jest na dodatek tyłem bo znowu nie czuje typowych kopow tylko ze się rusza... Ja oszaleje chyba w tej ciąży,juz mam dość!
 
Myla, ja też od wczoraj miałam schize, bo moją czułam dokładnie tak samo nisko. W dodatku gdzieś od 13 do samej nocy nie czułam ruchu ani raz, dopiero jak juz w łóżku leżałam, to jej zaserwowalam kilka szturchancow i poczułam lekkie ruchy przy kości lonowej. Dziś już jest nieco wyżej, wczoraj musiała być tyłem obrocona...ja się tym bardziej denerwuje, bo wciąż jestem w Anglii, jutro wieczorem dopiero ruszamy na Polskę i jakby coś się działo, to musiałabym jechać na brytyjska IP...Kto wie jakby tu nas przyjęli :-(.

Jutro na drogę musze sobie zaserwowac podwójny a nawet potrójny magnez wedle zaleceń ginekologa i do przodu. Jak juz wjedziemy do Polski, to będę spokojniejsza...
 
Myla ja też tak mam !! Mały umiejscowił się na dole głową i się rozpycha że wszystko mnie doli ale jak ma chęci to kopie nawet koło pępka.. przywykłam już że to mały indywidualista i robi co chce i kiedy on ma na to ochotę a nie wtedy kiedy ja sobie tego życzę :-)

Szaj uważaj na siebie i wszystko będzie dobrze :-)
 
Tabasia, mi za pierwszym razem próbowała najpierw z lewej ręki pobrać, ale nie trafiła w żyłę i pobrała z prawej, za drugim na lewej dalej nie było widać żył, i znowu 2 x kłuła mnie w prawą, bo za pierwszym razem nie poleciała krew, ale z tej samej zyły pobrała, tylko obok, a za trzecim razem chciała z drugiej żyły i też nie leciało, więc wkłuła mi sie to samo miejsce dokładnie, z którego już wcześniej pobierała i to już bolało :(
Ja zawsze mam przeboje przy pobieraniu krwi, chyba tylko raz czy dwa w pierwszym trymestrze bez problemu się udało na morfologię.

Dziewczyny, uważajcie na siebie, odpoczywajcie dużo i obserwujcie się dokładnie.
 
Tabasia mi pobierana krew była 3 razy z tej samej żyły bo ładna była i gruba i dobrze krew leciała ale pielęgniarka super delikatna i zero śladów

A dziś na basen się wybraliśmy i jakoś nie pomyślałam przymierzyć strój kąpielowy i moje zdziwienie siegnelo zenitu jak dekolt kończył mi się na brzuchu super sexy to wyglądało mój mąż stwierdził że super to wygląda kurde chyba by coś ciążowe go się przydało

Myla odpoczywaj i więcej pozytywnego nastawienia pamiętaj ze malutka czuje to samo co ty
 
reklama
Tabasia to prawda ze pielęgniarka pielęgniarce nierówna..jak mi ostatnio pobierała krew to dwa razy kuła i krwiak jak nie wiem i ręks mnie bolała ze zginać nie mogłam..a cały czas tak chodzę na badania..

Wiecie co najadłam się popcornu a raczej nażarłam a teraz mam wyżuty sumienia:rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry