Witajcie. Jestem tutaj nowa. Szukałam w innych tematach odpowiedzi na moje pytania ale niewiele znalazłam informacji. Dziś dowiedziałam się,że mam pcos. Mam 31, na nic nie choruje, ważę 55 kg, TSH mam w normie. Wcześniej chodziłam do innego ginekologa,który nie zauważał problemów. Raz tylko dopatrzył się torbieli krwotocznej. Dziś postanowiłam udać się do ginekolog, którą poleciła mi znajoma. Zabrałam swoje wyniki USG z wizyt u poprzedniego lekarza. Stwierdziła,że na USG w lewym jajniku jest 21 pęcherzyków co odpowiada już pcos i żaden nie jest dominujący i owulacji nie będzie w tym cyklu. Zauważyła też jednak, że na poprzednich USG nie ma obrazu policystycznych jajników. Skierowała na badanie krzywej cukrzycowej i od następnego cyklu kazała brać między 3 a 7 dniem lek Aromek a w 11/12 dc przyjść na USG. Czy któraś z Was zażywała ten lek i faktycznie zaczęło dochodzić do owulacji ? Jak długo trwa takie leczenie nim uda się zajść w ciążę ?