reklama

Lipcowe brzuszki :)

Hahahaha :D
Wyobraz sobie ze ja pracowalam w sklepiku szkolnym w gimnazjum :D nikt mnie nie odroznial ze ja pracownik a nie uczennica :D jedyne co mnie wkurza to zeby wyjac cos z gornych półek w kuchennych szafkach musze brac krzeslo :P
 
reklama
Wyobrazam sobie :)

A co do kuchni.. To jak kiedys bedziecie sie przeprowadzac na "swoje", to pamietaj o kupnie kuchni, ktora nie bedzie miala szafek pod samym sufitem :)
U nas wszystko dolem, ale kiedys tak... Nad lodowka, na gorze, mialam szafke..ze slodyczami :D Wlasnie tam, bo zeby tam dotrzec, musialam targac krzeslo z salonu, a czesto mi sie po prostu nie chcialo ;)
 
Ty trollu :D :p

A tak na serio, to bycie malym ma swoje zalety, zawsze to powtarzam. Na przyklad idac do szkoly podstawowej w tej, czy innej sprawie, bylam mylona z uczennica ;) A jakis czas temu otworzylam drzwi swiadkom Jehowy, spojrzeli na mnie i zapytali: "Jest ktos dorosly w domu"??
"Nie ma..tylko ja" - odpowiedzialam.. I poszli.. Do dzisiaj sie z tego smieje ;)

Hahaha dobreee, a ja myślałam że to ja młodo wyglądam :D


Wyobrazam sobie :)

A co do kuchni.. To jak kiedys bedziecie sie przeprowadzac na "swoje", to pamietaj o kupnie kuchni, ktora nie bedzie miala szafek pod samym sufitem :)
U nas wszystko dolem, ale kiedys tak... Nad lodowka, na gorze, mialam szafke..ze slodyczami :D Wlasnie tam, bo zeby tam dotrzec, musialam targac krzeslo z salonu, a czesto mi sie po prostu nie chcialo ;)

:D :D Super metoda z tymi słodyczami :D Jako że właśnie robię remont całego mieszkania a więc również i kuchni - wykorzystam :D
A szafki robię właśnie prawie do samego sufitu ;) Miały być do samej góry, ale muszę zostawić otwór na wentylację więc już wszystkie szafki robimy 10 cm od sufitu.
 
zlrvgl.jpg


4 kg na plusie i idzie tez niestety w biodra, ale z synem tyłam szybciej i duuuuuużo :tak:
Rano jest mniejszy, ale po obiedzie, jak widac ;)))))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry