reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Twojego Maluszka udalo mi sie pare razy dostac (za "kadencji" Grzesia, to do tej pory tylko raz).
A co do gryzienia, to Grzes jak do tej pory ugryzl mnie dwukrotnie. Ale to bylo juz w zasadzie po karmieniu -myslalam, ze chce jeszcze sobie pociagnac (ssal paluszki), ale widocznie chodzilo mu o dziaselka no i natknelam sie na zabki.:-D
 
Ja "Twojego Maluszka" dostaję co miesiąc. Za to co do paczek to dostaliśmy tylko 2 z Nestle i to takie same:-(
Dziewczyny nie wiem jak Wy ale ja nie mogę znależć sobie miejsca od śmierci Mai:wściekła/y: Nie mogę spać w nocy i non stop ryczę. Strasznie się boję o Karolinkę:-(
Ostatnio za dużo jest w moim otoczeniu śmierci maluszków. Niecałe 1,5 roku temu szwagier i szwagierka stracili dziecko, które żyło już 2 tygodnie. Niedawno kuzynka poroniła w 11 tygodniu. W święta moja najlepsza koleżanka poroniła w 6 tygodniu. A teraz Maja:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Normalnie nie mogę się pozbierać.
 
Ja również to przeżyłam i do dziś nie mogę się z tym pogodzić.Nie rozumiem tego i wydaje mi się to bardzo nie sprawiedliwe(tyle złych osób chodzi po tym świecie mordercy,gwałciciele itp)że Bóg właśnie zabrał Ją.Małą istotkę która podczas swojego króciutkiego życia ciągle o nie walczyła.To ma być nagroda dla Niej i Jej rodziców za tą trudną i bolesna walkę? NIGDY TEGO NIE ZROZUMIEM
Mąż zabronił mi nawet wchodzić na forum bo później cały czas ryczę.Najgorsze jest to że człowiek dopiero w obliczu takiej tragedii uzmysławia sobie jak wiele ma; ZDROWE DZIECKO za które co dzień dziękuję Bogu.
Już dziś wiem na pewno;nigdy nie będę bała się rozpieszczać mojego synka, i nie będę walczyć o to żeby spal w swoim łóżeczku-będzie spał z Nami jeśli w łóżeczku poczuje się samotny.Jestem zła na siebie że wcześniej próbowałam z tym walczyć i jest mi przykro z tego powodu.
 
reklama
Każdą z Nas dotkneła ta tragedia...myśle ciągle o Majeczce..ile musiała się wycierpieć w tak krotkim życiu:-(:-(:-(:-(
Nie wyobrażam sobie jak cierpia jej rodzice...bo nie jest sie w stanie tego wyobrazić.....
Ciągle przytulam i całuje Grzesia...dziękuje Bogu że jest zdrowy i proszę żeby tak pozostało..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry