Czesc Kolezaneczki!
Jestescie bardzo plodne, musialam ze 30 stron przeczytac :-) Nawiązując hurtowo do tych wszystkich postów, to tak:
1. ZEBRA - uśmiałam się z tego przesądu, że jak kobieta pięknieje to chłopak, bo ja faktycznie wyglądam lepiej, mam piękną cerę, włosy gęściejsze, nie wypadają mi (a zawsze na maxa wypadały) i właśnie ma być synek :-), czyli przesąd jest OK :-)
2. Ile trwa ta szkola rodzenia? pisałyście ze róźnie przyjmują, więc już nie pytam od kiedy, pomysle o tym za miesiąc...
3. GRUBELEK - ja w tym tygodniu (20 tc) zarzygalam w pracy całą łazienkę, nie wiem co mnie wzięło, ale to był hardcore, bo do muszli nie doleciałam. Niektorzy tak już mają że całą ciążę zdarzają im się takie niespodzianki,
4. Przytyłam 4kg i widać mi brzuch, mysle ze jest to przeciętna wielkość, ale wolałabym być chudsza, cóż, szczupła figura mi nie grozi. W spodnie już żadne nie wchodze, ale mam ciążowe i ze 2 pary "L" do pracy, wiec daję radę.
5. Odebrałam wyniki morfologii i mam za mało żelaza, biorę Prenatal, ale jak widać nie wystarcza. Na razie będę piła te jednodniowe soki marchwiowe, ponoć mają dużo żelaza i poczekam na wizytę, bo odchylenie nie jest duże.
6. Mam zamiar rodzić naturalnie i bez znieczulenia, choć jestem bardzo mało odporna na ból. bardzo mało. Ale boje się że: a) mogą żle zrobić znieczulenie i mnie sparaliżować b) zrobią mi na dole masakre jak nie będę czuła...
7. Sikam cały czas, nic się nie zmieniło, w nocy też wstaję.
8. Sery plesniowe jem w bardzo małych ilościach i te bez zielonej plesni :-) bo lubię.
9. Też zawsze miałam II w cytologii i zawsze było OK.
10. Często pobolewa mnie głowa.
Właśnie przeczytałam w wyborczej dołujący artykuł "Tak czy tak pani urodzi" - kobieta w 9-tym miesiącu rozmawia z wiceministrem zdrowia. Tłumaczy mu, że za wszystko trzeba płacić - położną, sale, znieczulenie, a on, że to nieprawda, że nie musi i w ogóle ma ją gdzieś. Wcale się nie dziwie, że porody są takie jakie są i pokoje są wieloosobowe i kobieta nie ma intymności, skoro takie typy to ***** obchodzi, że my potrzebujemy szacunku... Szkoda nerwów.