Cześć dziewczynki,
Marika, śliczna mała!
Zebrra, dzień dobry po powrocie, dobrze ze juz jesteście
Mila, wyjęłas mi to wszystko z ust.. Płakać mi się chce jak włączam tv, więc profilaktycznie nie włączam wcale.. Moja przyjaciółka, która wyruszyła kilka lat temu w daleką podróż i utknęła w Nowej Zelandii, pyta czy wracac, a ja krzyczę niczym ojciec braci z "300 mil do nieba" - nie wracajcie! Smutek i żałość, nasi rodzice cieszyli się, ze przyjdzie nam życ w innych, lepszych czasach niz im.. a tu moze czasy inne, ale czy lepsze..?
Dziewczyny, ciągle nie czuję żadnych ruchów, zaczynam się niecierpliwić.
I wiadomośc dnia - byłam dzisiaj u bardzo ciekawej pani doktor, która stwierdziła, że wymazu mi nie zrobi, bo to za wczesnie aby wykurzyc gronkowca, uparcie nazywała mojego chłopaka moim mężem, co mi działalo na nerwy, bo póki co, męża nie mam i nie zamierzam miec i jest to wyłącznie moja sprawa, a na koniec.. stwierdziła, że prezerwatywa przepuszcza gronkowca??!!! eeeeee????!!!!!!