Zebrra, brakowało nam tu Ciebie.

Fajnie, że wypoczęłaś. Co do "owczości" oscypków, to parę dni temu widziałam w TV, jak zapytana o to gaździna mrugnęła okiem i łobuzersko uśmiechnęła się do kamery.
Marika, jak Twoja dzidzia tak rozrabiała na komedii, to pewnie będzie miała świetne poczucie humoru. ;-)
Ja ważę mniej, niż się spodziewałam. Ostatnio miałam wrażenie, że brzuszek rośnie i rośnie z dnia na dzień, a podczas wizyty mi wyszło, że przytyłam tylko kolejny kilogram. Feminatal biorę zaraz po obiedzie, żeby wszystkie składniki się dobrze wchłaniały.
Bazylia, zazdroszczę Twojej kumpeli. Spakowałabym się w 5 minut, żeby wyjechać do Nowej Zelandii. Ruchami się nie przejmuj - w książkach ciążowych najczęściej piszą, że przy pierwszej ciąży na ogół czuje się je ok. 20 tygodnia. A tej lekarce pewnie chodziło o to, że bakterie "na dole" bardzo ciężko wytępić i długo to trwa, a Ty na razie dość krótko z nimi walczysz jak na leczenie naturalne. W takim czasie to podziałałyby tylko antybiotyki. Ale czemu nie chciała Ci zrobić wymazu, tego już zupełnie nie pojmuję. Nie mam też pojęcia, czy prezerwatywa przepuszcza gronkowca. Kołtuństwem się nie przejmuj - było, jest i będzie. Zwłaszcza w czasach radiomaryjnych (bez urazy, jeśli któraś jest fanką ojca dyrektora), pisiursko-elpeerowskich (również bez urazy, jeśli ktoś jest z ich elektoratu). Niestety, myślę, że słusznie spodziewasz się kłopotów w przyszłości (przy rejestracji, chrzcie etc.). Musicie się uodpornić psychicznie. Na poprawę humorku: uważaj, bo w tej piosence mąż i niemąż był sprawcą wielu ciąż... ;-)