reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Bazylio i Ewo dzięki za miłe słowa:)
Bazylia-z ruchami dziecka różnie, spokojnie, bądź cierpliwa:)jeszcze troszkę i będziesz czuła;-)....co ty masz za lekarkę? (pewnie tak mądrą jak moja...:dry:)
Mąż mi kupił feminatal N - jak to brać(zaraz będę "studiować" ulotkę, a wy kiedy bierzecie? tzn po obiedzie? w trakcie obiadu....wieczorem....jest dużo opcji:laugh2::eek:
 
reklama
Bazylia witaj :)
Co to znaczy, że za wcześnie, żeby wykurzyć gronkowca? Bo jakoś tego nie łapię...
Co do męża-niemęża, to nie wkurzaj się, bo to niestety nic nie zmieni (niestety w podświadomości większości tatuś musi równać się mąż...)
A czy prezerwatywa przepuszcza gronkowca???? Nie mam pojęcia prawdę mówiąc...

Własnie też nie łapię! Chciałam zeby sprawdziła, czy lactovaginal i kefiry chociaz troszeczkę obniżyły ilosc bakterii, a ona mnie kompletnie olała.
A co do męża-niemęża (hihi była chyba nawet taka piosenka ;) to jestem juz zrezygnowana, tzn. w rozmaitych przychodniach i rejestracjach juz tylko kiwam głową, bo nie chce mi się tłumaczyc ze to nie mąż, a dziecko nie było wpadką tylko zaplanowane i wyczekiwane... Nie znoszę krzywych spojrzeń tych babsztyli i ich przeświadczenia, ze mogą mnie oceniać na postawie swoich kołtuńskich poglądów! A najbardziej juz boję się ze będę z tego powodu szykanowana przy porodzie, przy rejestrowaniu dziecka, że już nie wspomnę o chrzcie! I to wszystko jeszcze bardziej nas utwierdza w tej decyzji, slub wezmę jak będę chciała, a nie jak głupia baba w szpitalu albo ksiądz na mnie z naganą popatrzy.
A prezerwatywa przepuszczająca gronkowca zalatuje jak dla mnie jakąs epoką kamienia łupanego, ale mogę się mylić, więc czekam na opinię mądrzejszych koleżanek :-)
 
Marika - moja lekarka zaleciła mi brać Feminatal 1 tabletkę dziennie. Do tej pory zażywałam Folik w identycznej dawce. Co jeszcze zażywacie? Są na rynku jakieś soki czy witaminy dostępne bez recepty a wspomagające ciążę?
 
Nie przebrnęłam przez wszystkie strony postu, dużo tego :tak: i nie wiem czy już pisałyście - ZNACIE JUż PłEć? Bo wybieram się w przytszłym tygodniu do lekarza i nie wiem czy ją męczyć aby mi powiedziała. Ona jest ogółem zdania, że do 20-go tygodnia ani ruchów nie czuć ani płci nie widać. A ruchy to ja już czuję od 16-go tygodnia. Nie za szybko? To pierwsza ciąża!
 
Mam jeszcze jedno pytanko:
Od początku 16 tygodnia czuje takie kićkanie w brzuchu - czy to też jakieś ruchy? Takie uczucie, jakby mnie ktoś piórkiem gilgał, albo jakby mnie dzidzia głaskała ;-). Co to może być?
 
Zebrra, brakowało nam tu Ciebie. :tak: Fajnie, że wypoczęłaś. Co do "owczości" oscypków, to parę dni temu widziałam w TV, jak zapytana o to gaździna mrugnęła okiem i łobuzersko uśmiechnęła się do kamery.
Marika, jak Twoja dzidzia tak rozrabiała na komedii, to pewnie będzie miała świetne poczucie humoru. ;-)
Ja ważę mniej, niż się spodziewałam. Ostatnio miałam wrażenie, że brzuszek rośnie i rośnie z dnia na dzień, a podczas wizyty mi wyszło, że przytyłam tylko kolejny kilogram. Feminatal biorę zaraz po obiedzie, żeby wszystkie składniki się dobrze wchłaniały.
Bazylia, zazdroszczę Twojej kumpeli. Spakowałabym się w 5 minut, żeby wyjechać do Nowej Zelandii. Ruchami się nie przejmuj - w książkach ciążowych najczęściej piszą, że przy pierwszej ciąży na ogół czuje się je ok. 20 tygodnia. A tej lekarce pewnie chodziło o to, że bakterie "na dole" bardzo ciężko wytępić i długo to trwa, a Ty na razie dość krótko z nimi walczysz jak na leczenie naturalne. W takim czasie to podziałałyby tylko antybiotyki. Ale czemu nie chciała Ci zrobić wymazu, tego już zupełnie nie pojmuję. Nie mam też pojęcia, czy prezerwatywa przepuszcza gronkowca. Kołtuństwem się nie przejmuj - było, jest i będzie. Zwłaszcza w czasach radiomaryjnych (bez urazy, jeśli któraś jest fanką ojca dyrektora), pisiursko-elpeerowskich (również bez urazy, jeśli ktoś jest z ich elektoratu). Niestety, myślę, że słusznie spodziewasz się kłopotów w przyszłości (przy rejestracji, chrzcie etc.). Musicie się uodpornić psychicznie. Na poprawę humorku: uważaj, bo w tej piosence mąż i niemąż był sprawcą wielu ciąż... ;-)
 
Anna przeczytałam w ulotce że Feminatal trzeba brać raz dziennie i najlepiej podczas obiadu.I tak zrobiłam.Mam jeszcze kwas foliowy kilka sztuk, wykończę do reszty to opakowanie. Co do soków,owoców, warzyw jak najbardziej-ale wszystko z umiarem ponieważ nadmiar witamin też ma skutki uboczne.O sokach "wspomagających" ciąże nie słyszałam-ale soki typu karotka, czy owocowe też są ok.;-):tak:

Bazylia racja jak masz sprawdzić czy twoje "leczenie" przebiega pomyślnie(czy ilość bakterii się obniżyła|)skoro nie chcą wykonać badan...nie rozumiem-paranoja.Przecież nie jesteś jasnowidzem.....
Może zmień lekarza i nowemu powiedz o tym...albo idź do tej lekarki i na spokojnie poproś aby jasno określiła jak ma wyglądać kontrolowanie i leczenie tego paskuda<czytaj gronkowca>
a co do męża-nie męża to ja miałam podobnie jak byłam w ciąży z młodą....od lekarza słyszałam ciągle że to mąż....głupio jest się tłumaczyć, raz powiedziałam że to narzeczony-odbiło się tylko bo dalej mężował...:dry::-pa też mieliśmy upragnione dziecko, wszyscy myślą "wpadli" bo nie są małżeństwem, a jak jesteś w małżeństwie i długo nie masz dzieci-to mówią że pewnie bezpłodni....jak ja bym takim przywaliła:wściekła/y::evil: to jest żenujące.
Teraz ślub mamy i nie żałuję-to jest indywidualna decyzja,i osobista sprawa każdego człowieka-a więc nie przejmuj się złośliwymi spojrzeniami...;-)
 
mila może i z poczuciem humoru ale i kłębek nerwów......bo ja to ostatnio jestem straszna..taka złośliwa i wredna naprawdę:szok::no: dzisiaj ochlapał mnie tir- odwilż straszna byłam cała mokra, , doszłam do koleżanki zła jak pies i gadam z nią zaczęła mi z nosa strumyczkiem lecieć krew...tak mi sk****** ciśnienie podniósł!!!! to było o 11 jeszcze mam w sobie taką złośc że szkoda gadać....nie należę do tych spokojnych, cierpliwych kobietek( a szkoda)i mu to płazem nie puszczę:no: wiem kto to bo często tu jeździ z towarem! zemsta to mój cel:wściekła/y::wściekła/y:;-)
mila fajnie masz z tym jednym kilogramem...zobaczymy jak będzie u mnie:-p
 
;-) HEJ HEJ
Zebrra:-) :-) :-) nie doczytałam że mi już o tym pisałas:zawstydzona/y: akurat była w szpitalu z Krzysiem, i nawet jak cos czytalam to lekko bezmyślnie:zawstydzona/y: :zawstydzona/y: :zawstydzona/y:

Ja też mam już paczkę i również jestem zadowolona.Zła jestem tylko na siebie- w sumie, za przewijak bo nie doczytałam i zamówiłam pokrowiec MIĘKKI a nie sztywny na łóżeczko i tak musze kupić drugi....


Wybieram sie jutro zamówić szafe w BRW bo już nie mamy gdzie składać ubranek,posprzątałam nawet pawlacze i nie ma miejsca!!! a wiadomo teraz to ciągle przybywa szmatek!!!!!!:nerd: :nerd:
Witaminy biorę po kolacji ponieważ w dzień zdarza mi się jeszcze zwrócić.
Jestem ciągle głodna, wystarczy że przeczytam słowo obiad to lecę do lodówki:baffled: :baffled: :baffled:
Pozdrawiam serdecznie!!!:-) :-)
 
reklama
Anna_79 co do soczków dla ciężarnych, to jak byłam w ciąży z Wiką były takie Mama Fruty, czy jakoś tak, tej samej firmy co bobofruty, tylko dla ciężarnych, nie wiem czy teraz są, bo jakoś mi nie po drodze :) Ja ostatnio uzależniłam się od soczków marchewkowych - jednodniowych, ale dzisiaj zakupiłam mnóstwo marchewki i zrobię sama z dodatkiem jabłka... przynajmniej bede miała pewnośc, że produkty były myte...

Mila dzięki :) mi też Was brakowało, a mąż stwierdził, że się od Was uzależniłam :)

Marika ja tez jestem strasznym nerwusem i złośliwa się zrobiłam okropnie... Najpierw mówiłam, że inteligencja spada proporcjonalnie wraz z wiekiem ciąży, a teraz bedę jeszcze musiała dodać, że złośliwość rośnie proporcjonalnie z wieliem ciąży... mam nadzieję, że nie u wszystkich :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry