reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Bazylia, buty z blachami to było to! ;) Naprawdę jak patrzę na zdjęcia to na samym poczatku lat 90. wieśniacko się ubierałam ;) I te wszystkie Nirvany, Alice in chains, Soungardeny, Pearl Jamy też pamiętam.
A w wysokich blokach były takie extra przejścia między klatkami - tajemne korytarze w piwnicach albo na ostatnich piętrach. I prosiliśmy dozorczynię o zgodę, żeby w suszarni albo po prostu w piwnicy móc założyć sobie klubik ;)
A w lecie największą frajdę jako srajtki mieliśmy jak dozorca wystawiał pryskawkę do trawy - wychodziło się na dwór w kostiumie kąpielowym i wracało do domu całym mokrzusieńkim ;)
 
reklama
Ankami, no tak, Ty biedaku z Warszawy jesteś - u nas po prostu lazło się nad morze.. Wleklismy się żółwim tempem pół dnia, kąpaliśmy się i wracaliśmy drugie pół dnia schnąc po drodze.. Ale czasy! A wiecie że pamiętam takie zimy, że cała zatoka była zamarznięta? fale normalnie pozamarzane w takie fantastyczne kształty, szło się hen po lodzie, prawie nie widać było lądu. Taki był mróz! Marika, Ty możesz to pamiętać
 
Bazylka przyznam bez bicia-mieszkałam w centrum Gdańska a nad morzem bywałam bardzo rzadko-ale jedną zimę pamiętam, i wiem o czym mówisz bo do dziś wrażenia pozostały, naprawdę było zamarznięte-byłam w szoku że morze zamarza...hihi gówniara byłam.A moje ubytki nadmorskich wycieczek tłumaczę wyjazdami nad jeziorko-które kocham:tak:
Ale Sopot-to miejsce które już odwiedzałam ze znajomymi częściej, molo, plaża browarek, kluby:)
 
Witam w piękną , ciepłą, słoneczną środę:-) :-) :-)


Dziewczyny mam pytanie,od wczoraj nie pamiętam żebym czyła ruchy,lecieć :confused: do przychodni?????Czy odczekać?????
 
Witajcie :)

Ewa, zdecydowanie nie lecieć, dziecko ma jeszcze dużo miejsca i może się przemieszczać nawet wtedy kiedy tego nie czujemy... Liczenie ruchów zaczyna się dużo, dużo później...

Nie wiem jak u Was, ale u mnie również cudowne słonko świeci i jest naprawdę wiosennie!!! Nareszcie!!!
 
Hej dziewczynki :-) u mnie piękna pogoda za oknem, aż chce się iść na spacer i tak pięknie ptaszki ćwierkają :-) Normalnie szybka kapięl i wychodzę z domku hihihi Należy mi się bo wczoraj odwaliłam kawał dobrej roboty (dodawałam filmy do naszej kolekcji i chyba z 30 ich było) Pozdrawiam i życzę miłego dnia :tak:


[url=http://pregnancy.baby-gaga.com/]
dev181pr___.png
[/url]



 
Witam!
U mnie tez wiosennie :-) Ale się tu u nas sentymentalnie zrobiło... wspomnienia :happy: z lat młodości ;-)

Ewa myślę że powinnaś położyć się na trochę i spokojnie poleżec a pewnie poczujesz. No i spóźnione życzenia urodzinowe:
WSZYSTKIEGO NAJ...
 
Hej! Witam wszystkich w piękny, słoneczny dzień!
Dzisiaj mam USG 3D albo 4D - bo sama nie wiem co jest lepsze, jak myślicie? To chyba różni się tym, że 3D to zdjęcia a 4D to obraz?

Widzę, że cofnęłyście się do czasów dzieciństwa hihi...
Ja dzieciństwo wspominam wspaniale. Było całkiem inaczej niż teraz. Aż do końca podstawówki grałyśmy z koleżankami i kolegami z bloku w gumę, w podchody, w chowanego, w strzelankę, w klasy, w wywoływanie duchów, w ciuciubabkę itd. Mieliśmy wesołe, pełne przygód dzieciństwo. Organizowaliśmy dyskoteki w piwnicy, kluby. Teraz już nie widzę, żeby dzieciaki razem w coś grały, żeby razem miło organizowały sobie czas. Nie było picia, przemocy, rozrabiania - było po prostu śmiesznie i wesoło.
A później związałam się z kościołem: Oaza, chór kościelny itp - i nie żałuję tego okresu, poznałam wiele ciekawych osób, zwiedziałam całą Polskę i Słowację, usamodzielniłam się, rozwinęłam. Fajnie było. Brakuje mi tego strasznie. Szkoda, że człowiek tak szybko rośnie.

Co do muzyki to w tamtym okresie uwielbiałam Roxette. Mój straszy o 5 lat brat katował mnie muzyką typu: Slayer, Sepultura, Death, Kreator itp...Czasami puszczał na cały reguloator i przytrzymywał mnie przy magnetofonie. Kazał mi śpiewać razem z zespołem (tzn dryć się): np. Aaaaaaaaa death, death, death - to były czasy hihihihi
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry