Bazylia, buty z blachami to było to!
Naprawdę jak patrzę na zdjęcia to na samym poczatku lat 90. wieśniacko się ubierałam
I te wszystkie Nirvany, Alice in chains, Soungardeny, Pearl Jamy też pamiętam.
A w wysokich blokach były takie extra przejścia między klatkami - tajemne korytarze w piwnicach albo na ostatnich piętrach. I prosiliśmy dozorczynię o zgodę, żeby w suszarni albo po prostu w piwnicy móc założyć sobie klubik
A w lecie największą frajdę jako srajtki mieliśmy jak dozorca wystawiał pryskawkę do trawy - wychodziło się na dwór w kostiumie kąpielowym i wracało do domu całym mokrzusieńkim
A w wysokich blokach były takie extra przejścia między klatkami - tajemne korytarze w piwnicach albo na ostatnich piętrach. I prosiliśmy dozorczynię o zgodę, żeby w suszarni albo po prostu w piwnicy móc założyć sobie klubik
A w lecie największą frajdę jako srajtki mieliśmy jak dozorca wystawiał pryskawkę do trawy - wychodziło się na dwór w kostiumie kąpielowym i wracało do domu całym mokrzusieńkim

do przychodni?????Czy odczekać?????

z lat młodości ;-)