reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Bo wiesz...mam problem z moimi koteczkami... nie wiem czy Ty od tych DUŻYCH zwierzątek czy od tych małych... Jeden koteczek nie jest wykastrowany i łazi sobie gdzie mu sie podoba. Potem wraca jakis poturbowany, kulawy, z wyrwanym futrem itp. Na to to pewnie tylko zabieg? :confused:
A drugi jest szczerbaty (ma wyrwane wszystkie zęby poza kłami - nie śmiac się!!!) no i ostatnio uparł się wcinać suchą karmę, nie może jej pogryźć więc łyka i po jakims czasie zwraca. Nawet KitiKeta nie chce :baffled: Ratunku. Zwariowac można :szok:
 
Ojej dziewczyny, ale natworzyłyście, a ja to w biegu tylko na chwilę i zajęło mi masę czasu żeby nadrobić zaległości.
Marika - gratulacje z okazji rocznicy!
Anka - świetnie ze badanie w porządku! A gdzie ta knajpa, z ktorej strony?
Mnie nawiedziła rodzina, w związku z czym udało mi się nawet zrobić obiad (zupa grzybowa z chlebkiem razowym mniam, mniam).
Usiłuję się umówić na 3d jeszcze w tym tygodniu, zobaczysz Mila, że okażę się samorodnym, niespotykanym na skalę światową geniuszem w dziedzinie ultrasonografii!!!
Żegnam się na razie dziewczynki, mam nadzieję że będę miała okazję zajrzeć do Was jak najszybciej.
 
grubelku no cóż:-D. Kocio lubi sobie poużywać:happy: walczy o kobitki i są to chlubne rany:happy:. uspokoić można faktycznie tylko kastracją, ale pozbawi ona go jedynie jąderek i samczej "chcicy";-).Ale jeżeli chciałabyś go trzymać w mieszkaniu to zabieg nie spowoduje,że kocurek przestanie znaczyć meble (wnioskuję, że jest na to już za dorosły:happy:)

A co do bezzębnego-nie wiem czy stracił ąbki na polu walki, czy dopadła go starość:confused:. Dziadkowi też czasem się chce chrupnąć sucharka:happy: tyle,zeon go sobie pomoczy (i może w tym jest metoda na suchą karmę?):tak::tak:
 
No to według USG z dnia 2 stycznia termin wypada mi na 13 lipca a według USG z dnia 16 lutego już na 8 lipca więc pewnie między tymi datami urodzę :-D
 
Sensi Kot -szwędacz ma 2,5 roku, mebli nie znaczy mieszkamy w domku więc spędza czas na dworzu a w domu śpi (chyba że np 3 dni go nie ma to potem przez tydzień dochodzi do siebie... :baffled: ) chcielibysmy żeby on trzymał sie domu (rok temu jak poszedł to 2 m-ce go nie było, ale wrócił i 3 dni siedział na kominie... )A ten wiekszy ma 6 lat i miał parandontoze dlatego mu zęby weterynarz usunął, ale myszki i ptaszki łapie... :baffled:
 
Alkmena kurczę to ja musze zacząć budzić się o świcie... oglądałam ten serial bedąc w ciąży z Wiką... też niedawno o nim myslałam... :)

A ruchy niedługo będą nie tylko wyczuwalne, ale tez widoczne, wtedy na pewno tatusiowie bedą chcieli popatrzeć :)
 
CZESC :))))

bardzo sie ciesze, ze znow moge na chwile zawitac :) internet na mojej wsi mam miec od wczoraj na 200%, dalej oczywiscie nie mam ;) ale ponoc w tym tygodniu juz na pewno ruszy...
oby, bo chcialabym wreszcie do Was wrocic :)

widze, ze pojawily sie nowe dziewczyny - macham wiec lapkami, a bejbik przesyla kopniaki przez moje powloki :-D

marika - GRATULUJE SYNKA !!! nic nie wiedzialam, bo na forum nie bywam, ale ciesze sie, ze wyszlo po Twojej mysli :)
ja mam USG jutro i o ile nie bedzie zaslony (ostatnio udo nie pozwolilo dzieciatku sie objawic) to poznam plec :) mam nadzieje, ze starczy tych chlopczykow i dla mnie... ;-)

a jesli chodzi o ruchy dziecka.. coz, ja nosze w brzuchu pilkarza, albo baletnice, bo codzien moj brzucholek jest poddawany roznym probom wytrzymalosciowym:) tatus rowniez ruchy czuje, takze moi rodzice.. a co najzabawniejsze - na brzuchu widac kopniaki :) przeslodki widok:))) szkoda tylko ze nie mozna go sprowokowac na zawolanie:) probowalam nakrecic filmik, ale male sie wtedy wstydzi :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry