reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Zebrra - czytam czytam tylko nie skojarzyłam żelaza z tym paskudztwem co biorę. No bo skoro powiedziała, że to na zaparcia to nawet przez myśl mi nie przeszło, że to żelazo :-(

Marika- dlatego wywołuję kupę kawą :-D :-D :-D , bo i mój nie wytrzymuje hehe. Ja jestem w połowie 1 opakowania, biorę już miesiąc.

Chyba pobiję wasze mordercze historie o zwierzętach.
Jak byłam jeszcze malutkim bajtlem to razem z moim bratem (jest starszy o 5 lat) poszliśmy na małe polowanie na żaby. Łapaliśmy takie malutkie żabki i mój brat obdzierał je żywcem ze skóry...:szok:, a dla rozrywki od czasu do czasu którąś nadmuchał aż pękła.
Aż dziwne że z brata wyrósł porządny, normalny człowiek...
 
reklama
Ja biorę Hemofor, co Ty na to Mila? tzn. brałam, bo lekarka tyle mi tego zapisała, że po dwóch wykończonych opakowaniach jakoś zwątpiłam.. i zrobiłam chwilową przerwę.
Bazylek, nie znam tego leku. Ale jeszcze raz powtórzę opinię mojego gina: przyjmowane w tabletkach żelazo zaczyna działać dopiero po ok. 2 miesiącach regularnego brania. Widocznie procesy krwiotwórcze są tu dość złożone.
 
Alkmena, Marika, u nas na podwórku modne było łapanie chrabąszczy majowych i kolekcjonowanie ich w słoikach. Tylko że potem chrabąszcze zaczęły się pojawiać dopiero w czerwcu, potem w lipcu aż któregoś lata znikły - ale to niemożliwe, żebyśmy wszystkie wyłapali ;-):-D Swoją drogą ciekawe co się z nimi stało. Jakiś gatunek na wymarciu chyba, bo naprawdę z roku na rok było ich coraz mniej i coraz później się pojawiały.
 
Może już przestańcie się licytować w tym zwierzęcym sadyzmie, bo zaczyna się robić strasznie.
A dzikie misie produkują ptasie mleczko, ta-dam: MILKA :-):-):-). Wstrząśnięte, niezmieszane :-).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry