reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Mnie też zaburczało. Pora na obiadek. Idę szamać. :-) A wiecie, co dziś mam? :tak: Uwaga, uwaga: bobik! :-D W zapiekance z pyrkami, kurczakiem (niestety), żółtym serem i beszamelem. :-)
 
reklama
Wszystkie byłyśmy młode i głupie:-) więc chyba jakaś taryfa ulgowa nam sie należy :confused: :-D A tak wogóle to oglądam program na Animal Planet o 22.00 - "Policja dla zwierząt"... szkoda, że u nas nigdy tak nie będzie... :baffled:

Anna_79 - do czekolady mnie tak jakos nie ciagnie ale od tygodnia mam chęć na M&M z orzechami :-) dziś w końcu mi je kupi mąż ;-)


Ja z obiadem czekam do 18.00... ale u mnie dziś nic wielkiego, tylko barszcz biały z ziemniakami :happy:
 
czytam i oczom nie wierzę.... takie kobietki kochane... w ciąży, mamusie już i przyszłe - a tyle sadyzmu - monitor mi krwią zwierzęcą spływa normalnie....

i jeszcze sie w sadystyczną rodzinę "wżeniłam" - teściowa ugotowała kanarki (otworzyła klatkę a te wyfrunęły i wpadły do garnka), a mój mężulo rok temu wciągnął mi mojego Felusia do odkurzacza (!!!)

co się na tym swiecie z ludźmi porobiło.....

płyn Lugola doskonale pamiętam szczególnie że mieszkałam wtedy na śląsku i dostawaliśmy tego tyle że obrzygane ściany w łazienkach szkolnych były - ale za to wysłali nas na miesięczną "zieloną szkołę" w górach - fajnie było...

nie zrobiłam glukozy cholercia gin mnie jutro zastrzeli.... i znów krew popłynie....
 
Ekhem, no dobra, się przyznam: jako kombatantka różnych organizacji tego typu wcale się nie dziwię...

No to przynajmniej już wiemy, kto ich nasłał ;)

Mila, a ja też wczoraj znowu miałam głoda na bób i na dzisiaj jeszcze mi został.

I muszę się wreszcie wziąć za sprzątanie, bo drugi dzień odkładam. Zmykam, uciekam jak najdalej od Was Piękne Wariatki ;)
 
a ja się witam
dziś wyszłam z pracy o 14, dosłownieboli mnie już kręgosłup.......
ale wy sadystkiz tymi zwierzaczkami:sick:

umnie naobiadek grochówka!!!!!!!cały dzień o niej marzyłam i kończę gotować:-D :-D :-D i gulasz wołowy z kaszą jeczmienna
 
Nicoya kim był feluś?:)

Alkmena ja wczoraj oglądałam tą policję dla zwierząt..też uwielbiam to oglądać ale czasem jest mi smutno jak muszą jakieś zwierzę uśpić...
a czy szkoda że u nas tak nie ma...hm samej policji...bo zobacz ile u nich okrucieństwa ludzie co robią ze zwierzętami...wiem że tak jest wszędzie ale w stanach są popierdzieleni tam każdy każdego o byle pierdołę do sądu podaje...

I też mnie bierze na te M&M z orzeszkiem:) a w sklepie teraz kupiłam grześka w czekoladzie:)
 
reklama
feluś to mój kanarek - byłam do tego ptaszka tak przywiązana - upiłam go bo nikt go nie chciał tak biednie wyglądał - a facet z zoologicznego powiedział ze sprzeda ale wątpi by śpiewał.... a Feluś na drugi dzień taki koncert mi odpierdzielił że szok - i kochany śpiewał prze 4 lata... aż..... ughhhh
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry