Witam, w ten piękny słoneczny poranek
Na początku opowiem Wam pewną ciekawostkę. Chodzi o wysokość pensji na zwolnieniu (płatnym oczywiście 100% w naszym wypadku). W styczniu i w lutym dostałam trochę mniejszą pensję niż zawsze bo niby średnia z ostatnich 12 miesięcy a ja miałam podwyżkę pół roku wcześniej w czerwcu... no i myślałam, ze tak będzie do końca... a tu wczoraj patrzę na stan mojego konta, czytam kilka razy,

ciężko mi uwierzyć...

ale w tutule przelewu jak wół napisane
wynagrodzenie za marzec07... dostałam ok 150% MOJEJ normalnej pensji

wstałam dziś wcześniej :-) (o 9.30) i zadzwoniłam do księgowej z firmy, że się chyba pomylili...
OKAZAŁO SIĘ, że będę teraz dostawała taką pensję ponieważ "nieprawnie potrącali mi chorobowe"
Nadal wydaje mi się to dziwne, ale nie będę dyskutować
A teraz wrócę do naszych dyskusji
Nicoya - gratuluję córeczki :-) (poprawia statystykę lipcową)
marika - nie mam żadnego punktu karnego, policja zatrzymała mnie tylko raz na początku października (jechałam zgodnie z przepisami, wolniutko, muza na full - tuba w bagażniku BUM BUM BUM

) sprawdzili dokumenty i na koniec pan policjant z uśmiechem zapytał czy działają mi światła... no to ja: OCZYWIŚCIE (nie wiedziałam o co mu chodzi), on do mnie: to proszę je włączyć... a ja: O JEZU, ZAPOMNIAŁAM

hehe, dostałam pouczenie i mnie puścił
pamiętam za to pierwsze punkty mojego męża

przyjechał do mnie wtedy pierwszy raz na początku znajomości i jeździliśmy samochodem po okolicy... pech chciał, ze jechała za nami policja a ja kazałam mu skręcić w drogę gdzie był zakaz skrętu, on nie widział zakazu bo przed nami jechał TIR... pamiętam wtedy głośny sygnał, niebieskie światła... 250zł i 4pkt karne :-)
zebra - zauważyłam, że wczoraj nie byłaś w humorze... ale to pewnie przez wizytę w sądzie

ja też wczoraj jadłam pizzę... jeszcze został mi kawałek na śniadanie
Ja na razie nie myślę o porodzie - to dla mnie póki co zupełna abstrakcja... zobaczymy jak będzie później

ZZO w szpitalu gdzie chcę rodzić kosztuje 650zł, razem z mężem doszliśmy do wniosku, że jak nie będę w stanie wytrzymać to weźmę to ZZO... chcę rodzić naturalnie... jednak zastanawiam się, czy w przypadku nadciśnienia lekarze wolą cc? Na razie moja lekarz nic o tym nie wspominała, muszę się jej wypytać na kolejnej wizycie
zebra - tam gdzie będę rodzić to położna kosztuje 600zł
Grubelku - kotek pewnie wraca do zdrowia... może poszedł się "marcować" ;-)