reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Anno przykre słowa...bardzo, skoro on tak mówi do ciężarnej żony to Cię ma pod nogami-nie szanuje Cię-przepraszam za te słowa, ty na pewno go kochasz bardzo mu zaufałaś itp ale widocznie twój facet należy do tych których "za blisko" się nie dopuszcza....nie możesz mieć w nim przyjaciela-musisz być bardziej tajemnicza:tak: to zacznie latać za tobą i zyskasz nie tylko szacunek ale i przewagę w związku-taką emocjonalną.:tak:
Na pewno jesteś wrażliwą kobietką która chce miłości-każda z resztą jej chce....ale nie daj się nie daj się tak traktować!
przepraszam że się wtrącam...ale mnie h&# strzela jak słyszę że facet tak się zwraca do ciężarnej!!! :no::no::no:
 
Cześć.. :-) Dzięki za miłe słowa dziewczyny... poleżałam na podwórku teraz się przeniosłam do domku... cały czas mam tylko jedno w głowie...
Zapomniałam napisać że lekarz powiedział że szyjka sie skróciłą i ustawiła centralnie.. to chyba jak do porodu? bo normalnie jest w przodozgięciu ? :confused: sama juz nie wiem zbaraniałam i tyle...

Pastela pamietam właśnie że jedna z nas leży więc to Ty... to jest nas już dwie ... oby tylko jedyne!!!

No i zapomniałam Aniowa witaj!

Anna przykro mi, a komentowac nie będe... :no:
 
Anno ja wlasnie zaczelam budowe, ale musze hamowac swoje ogrodnicze zapedy, bo jeszcze mi koparka bedzie jezdzic pare razy:(((
a serduszko by mi sie krajalo, gdyby mi to zniszczyli.. takze narazie posadzilam pare rzeczy ku ozdobie muru na dzialce i przerwa do pazdziernika pewnie..
Przykro mi z powodu awantury z mezem... coz, czasem z facetow sa takie emocjonalne sloniska.
Ja dzisiaj dowiedzialam sie ze jestem zla, bo mi malo przytulania ciagle..:dry:

marika mialam faze na drozdzowki ze sliwkami.. codziennie na uczelni bieglam do kawiarni, zeby sie zalapac;) i wcale nie zawsze byly :( pozniej przyszla faza na paczki i chyba lepiej bo te sa juz latwiej dostepne ;)

Czy Was tez tak strasznie bola zebra?! grrr.. ja umieram :(
 
Anna nawet nie skomentuję, gdybym usłyszala takie słowa, zostawiłabym faceta natychmiast...
Marika nie chodzi o kierowanie takich słów do ciążarnej, nawet gdybym nie była w ciąży nie tolerowałabym czegoś takiego...

Ja właśnie wróciłam z obiadku u Mamusi :) było bardzo miło i bardzo dużo... jak zwykle...moja Mama zawsze szykuje takie ilości, że szok... zajadałam się szparagami... uwielbiam je... :)
 
Witam się w niedziele :-) Ja dzisiaj też byłam na obiadku u mamy a później mąż zaprosił mnie na lody :-D:tak::tak::tak::tak: hihihihi Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam ;-)

Grubelku wiem że to ciężkie tak leżeć bo człowieka cholercia bierze ale nie musisz leżeć tak długo wyobraź sobie że moja sąsiadka musiała leżeć od początku ciąży a miała już wtedy dwójkę dzieci !!!!!! Więc życzę cierpliwości i powodzonka :-):-):-):-)

Anna_79 współczuję teściowej bo wiem co czujesz !!!!!! Mój mąż ma dwójkę rodzeństwa (starszą siostrę o 10 lat i młodszego brata o 8 lat) i siostra też urodziła w kwietniu synka i mam wrażenie że ich dziecko jest ważniejsze niż moje :-(Ania (tak ma imię siostra Maćka) jak urodziła pierwsze dziecko wszystko od nich dostała (nawet mieszkanie !!!!!!!!) a my z misiem musimy zawsze sobie sami radzić :-(:-(:-( Ale przynajmniej wiemy że to co osiągamy to nasza zasługa ... nikogo innego !!!!!!! A co do męża to nie wiem co mam Ci powiedzieć .... normalnie mnie zatkało :-(
Mój nigdy nie śmiał się tak do mnie odezwać bo wie że ja bym się bez żadnych rozmów wyprowadziła z domu !!!!!!!!! Nie lubię takiego traktowania u każdego !!!!!!!!!! Przytulam gorąco i pozdrawiam !!!!!!!! Trzymaj się dziewczyno :-):-):-)
 
hej hej ciężaróweczki kochane...

ja znowu z doskoku ech....
grubelku jak mus tomu z tym leżeniem - ważne żeby dzidzia za szybko na świat sie nie wypchała - wszystko zniesiesz - wierzę w to :) jeszcze troszku :-)
anna to co napisałaś mogę skomentować tylko niecenzuralnie " o k$%#!a ja pi$#@!ę... zabrakło mi cenzuralnych słów..... jedno wiem tylko że jeśli wyczułabym że facet mnie nie szanuje (a to wg mnie objaw braku szacunku) to już by go kolejnego dnia i jego rzeczy w domu nie było... ale to moje zdanie...
zebrra uuuu mniam szparagi - nie przemyciłaś choć jednego for me? no i tą wódeczką stawianą się tak nie ogłaszaj buhahahah bo jak ci się wszystkie zwalimy to kredyt będziesz musiała zaciągnąć :-D

no i witaj aniowa powiało świeżym mięchem u nas znowu hihihihihi
czuj się zatem jak u siebie w ..... :-D

 
Ooooo normalnie przecieram ślipia bo nie wierzę że was tu tyle "dorywczo" co prawda ale...zawsze coś:)

Zebrra ja wiem że do ciężarnej-też pod żadnym pozorem nie toleruję takich słów ale miałam na myśli że kobieta nosi w sobie nowe życie i po co jej nerwy? taka bez brzucha to wciągnie się w awanturę kopnie faceta w odwłok i już a ona po co ma teraz wyjątkowo to znosić...wystarczy że jej organizm jest na mega obrotach, po co jej takie negatywne emocje-a mąż też zobaczył koleżankę to powinien się przywitać, przedstawić żonę i ewentualnie dać propozycję przepuszczenia w kolejce patrząc na żonę aby to była taka "wspólna inicjatywa"-oj nie wiem jak było nie chcę się wtrącać tworzyć własnej wizji-ale takie przykre słowa nie powinny mieć miejsca macie z tym rację kopnąć chłopa w dupsko!!

Zebrra
ja też uwielbiam szparagi:) odkryłam je rok temu dopiero-cholercia ale błąd życiowy:-p:-p tyle mnie ominęło:-( a mogłam od dziecka rozkoszować się ich smakiem:)
Negri dzwonie do Jarka aby kupił po drodze lody bo już pędzi do mnie:)
znowu będą go pół nocy witać........:rolleyes2::rolleyes2::rolleyes2::rolleyes2::biggrin2:;-)
 
reklama
Ja też dziś jem drożdżowy placuszek z wisienkami zamówiłam u mamy i mam :-pzostało połowę zapraszam

A od teściowej
A maż przywiózł mi pycha obiadek :szok:- dostawa do łóżka mniam dobre było i jeszcze na jutro inny zestaw jestem pod wrażeniem, że dbają o mamusię swojego wnuka. Oby tak zostało hihi

Jeszcze dziś miałam odwiedzinki kolegi z żoną też rodzącą w lipcu, to sobie pogadałyśmy, było wesoło :-D

Anna - przykro mi się zrobiło, nie wyobrażam sobie takiego tekstu ze strony kochanej osoby, wcześniej też tak bywało? czy to jakiś stres ciążowy go dopadł? no comment = zero szacunku :wściekła/y::no::sick: a teściowa cóż ja bym ją sobie odpuściła, jak moja mnie wkurzy to nie jeżdżę do niej, aż sobie przemyśli i sama przyjedzie, Ty się natrudzisz, nagadasz a tu olew to Ty też olek ją na jakiś czas, a co... może potem zatęskni i zacznie się interesować:confused:

magdalenko - ja jestem po ogrodnictwie, ale nie pasjonuje mnie grzebanie w ogródku, ja mogę udzielać porad teoretycznych (co chwilkę rodzinka chce jakieś porady, projekty a mnie to nie kręci, ale pomagam w razie 'w'). Dla mnie relaks to aktywność np. spacer, jazda konna itp. Ogród mam koło domu, ale w wersji takiej aby się nie napracować, ale żeby było ładnie i przyjemnie - ja mówię co gdzie, a mąż lub jakiś pracownik to wykonuje :cool2: mnie to męczy a nie relaksuje :zawstydzona/y:

Grubelku - jeszcze jedna z nas leży - Nusia, zobacz sobie wątek o krótkich szyjkach www.babyboom.pl/forum/ciaza-porod-polog-f14/problemy-z-szyjka-macicy-8324/ i leż !!!!
Moja szyjka się skróciła, ale ja nie mam rozwarcia, więc leż kobieto i chodź tylko do kibelka do następnej wizyty, a potem zobaczysz czy pomogło czy poszło dalej, oby nie :no: szyjka już się nie wydłuży, teraz jest ważne, aby sie nie skróciła, jak będziesz leżała to powinno być ok.
pozdr


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry