reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
anna salon piękności w mojej łazience hihihi - do innych nie chodze bo sie tam strasznie nudzę :-) włoski pofarbowałam, powalczyłam z suszarką i szczotką - mogę zatem dziób z domu wychylić, paznokietki wypiłowałam i pomalowałam.... kurde - głupie ale odrazu mi lepiej hihihihi...

natila a czy twoim zdaniem zakaz aborcji coś da? :-D to trochę śmieszne myślenie bo moim zdaniem siła tkwi w głowie a nie w Konstytucji - jestem za wprowadzeniem wolnego wyboru do decydowania czy chce się urodzić czy nie -ALE... niech każda kobieta ma obowiązkową rozmowę z PRAWDZIWYM psychologiem, niech będzie świadoma tego co chce zrobić, niech prawo adopcyjne będzie w końcu DLA ludzi - powiesz że to mżonki - ok niech więc zostanie tak jak jest... bo prawda jest taka że jeśli któraś będzie chciała usunąć to to zrobi - nabijając tylko kieszeń doktorków.... A emocje czasami trzeba na postronkach mocno trzymać bo człowieka słowem można bardzo skrzywdzić....
 
A to dobrze macie w tych waszych kościółkach. U nas msza dla dzieci jest najdłuższa i najmniej interesująca. Kazanie długie, nieciekawe, zazwyczaj: daj na to, daj na tamto, poza tym przychodzi na taką mszę więcej staruszków niż dzieci.
Powinna być selekcja przy drzwiach :-D
 
Anna, zgadza się, nie po to jest msza dla dzieci, żeby starzy się na nią pchali. Oczywiście nikt im nie broni. Tylko, żeby potem nie mieli pretensji, że dzieci po kościele biegają. U nas zawsze jest specjalne kazanie (czy bardziej pogadanka) dla dzieci.
My z kolei w starej parafii graliśmy na mszy młodzieżowej. I też przychodziły emerytki i skarżyły się proboszczowi, że za głośno, że bębny nie pasują. Szkoda słów.
 
ufff... wlasnie wrocilam z przed-swiatecznych zakupow z mama... ponad 2h nas nie bylo, ale wyposazenie jest swietne:)

a propos autobusowo-tramwajowych staruszek:)
kiedys mialam stope przebita gwozdziem,kulalam dosyc konkretnie (nie moglam stawiac stopy w miejscu rany).. no i w tramwajku
babulenka ryje sie na miejsce z krzyzykiem i patrzy na mnie jednoznacznie. No to ja usmiech, wstaje, rzucam jej spojrzenie jelonka bambiego
i kustykam w strone drzwi tramwaju.Babulenka nagle ozdrowiala i chciala zebym siadla z powrotem. Oczywiscie wystalam te kilka przystankow na 1 nodze hehe.

Ale mialam tez pozytywna historie.. dostalam kiedys na uczelni takich boli miesiecznych ze musialam wyjsc z zajec, ledwie doszlam do tramawaju, bylo mi slabo..
siadlam na jedyne wolne miejsce i jechalam polprzytomna (jezdzilam 45 min do domu).. i zaczepila mnie babcia, ale nie po to to by mnie zgonic,
zapytala, czy przypadkiem nie zawolac karetki, albo nie odprowadzic mnie na pogotowie.
Takze takie babcie z serduszkiem tez sie w tramwajach zdarzaja :)

Nicoya jak juz wymyslisz co z prezentem dla mezulka to sie pochwal :) mnie czeka to samo 3.06 i jak narazie rowniez pustka w glowie..

Magdalenko33 u mnie slonka dzisiaj niet w ogole..deszcz siorpie i buro :(( ale to moze dobrze, wreszcie zrobie cos produktywnego w domu;)

Ankami te Twoje zajecia brzmia calkiem fajnie.. wszystkiego po troche, nie ma monotonii.. z tego co wiem u mnie jest blok wykladowy, a potem 1 zajecia cwiczeniowe z oddychania i opieki nad noworodkiem...
takze Ty masz chyba lepiej..
ale nie bede zmieniac szkoly, bo chce personel mojej porodowki poznac..

Ponawiam pytanie o celulit. Macie jakies sposoby na zabicie tego swinstwa w zarodku?
 
reklama
Oj emocje i temperatura znowu rośnie... jako leżąca i nie "mogąca" się denerwować i "unosić" ;-) zadam Wam Drogie Grubaski pytanko... Czy Wy tez tak dużo jecie? :-) Bo ja ciągle coś wcinam... Pewnie pozostanie bez odpowiedzi bo temat aborcji jest "bardziej" absorbujący... :confused: :baffled: Leże w tym łóżku, gapie się w TV, robie zakupki na allegro :szok: i wcinam... Ratunku!!!

No dobra bo widzę że nadal się to ciągnie... Aborcja była, jest i będzie tylko legalna albo nie... a to jak kto postępuje to jego sprawa i nie nam to oceniać, każdy ma swoje sumienie i różne sytuacje w życiu go spotykają...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry