Zebrra, pierwszy raz w życiu żałuję, że nie mieszkam w Wawce. Przyjechałabym do Ciebie z jakimś nieziemskim przysmakiem, a do Olafa na poważną rozmowę. No i pociągnęłabym sprawę tej dziewczyny, o której napisałaś.
Czytając Twojego posta, zdenerwowałam się tak, że chyba nawet moje niskie ciśnienie skoczyło.
Słuchaj, podstawowe pytanie: czy w moczu też wyszedł Ci cukier? Jeśli tak, to w jakiej wartości?
Nie rozumiem, dlaczego nie zostawiono Cię w szpitalu do czasu unormowania poziomu cukru. Tu nie chodzi o dietę, bo takich zaleceń możesz przestrzegać w domu, ale o całodobowy monitoring poziomu cukru i dobranie odpowiedniej terapii - każda cukrzyca jest inna, a w ciąży nie można sobie pozwolić na eksperymenty. Wydaje mi się, że nie jesteś słabą kobietką i potrafisz tupnąć nogą w swojej dobrze pojętej sprawie, dlatego namawiam Cię na kategoryczną rozmowę z lekarzem i zmuszenie go do umieszczenia Cię w szpitalu. Wiem, to nic przyjemnego, o niebo lepiej jest być w domku, ale Ciebie tak naprawdę niemal w ogóle nie zdiagnozowano! Ryzyko jest zbyt duże.
Karinko, CRP to rodzaj białka; jego podwyższony poziom wykazuje stany zapalne w organizmie. ALAT i ASPAT zaś nie wskazują na zakażenie całego organizmu (!), tylko na problemy z wątrobą, które dopiero mogą do takiego zakażenia doprowadzić. Po jaką cholerę lekarz kazał Ci robić w tej sytuacji posiew moczu, w którym można wykryć jedynie bakterie, tego za Chiny nie rozumiem. Na Twoim miejscu skontaktowałabym się z dobrym gastrologiem, i to jak najszybciej.
Marika, Ciebie też przytulam.