A ja swego czasu ukończyłam liceum ekonomiczne i moja babeczka od rachunkowości bardzo dużo czasu poświęciła na naukę rozliczania się i wypełniania PIT-ów itp. Bardzo dużo jak sie okazało po latach jeszcze pamiętam, chociaż wiele rzeczy się też zmieniło, ale potrafię nas rozliczyć, choć w efekcie i tak nam robi to teściowa (ona ma dojścia itd., więc nie marudzę). Ale fakt, że trzeba mieć łeb, żeby umieć pewne furtki znaleźć, coś ominąć itd. Wiem, że ludzie tak robią, ale ... nie my - szare myszki...